Groomer i hotel dla psów: jak mieć więcej klientów z Google i strony
Opublikowano 1 listopada 2026 · zaktualizowano 4 listopada 2026 · Oscar Rowe
Krótko: kto szuka psiego fryzjera, hotelu dla psa albo kota czy opieki na czas wyjazdu, często wpisuje w Google „groomer”, „psi fryzjer” albo „hotel dla psów” z nazwą miejscowości i porównuje kilka miejsc. Sprawdza, czy przyjmujesz jego psa albo kota, ile mniej więcej to kosztuje, ile trwa wizyta, jak wygląda miejsce, w którym zostanie zwierzę, czy masz wolny termin na wakacje albo święta i co piszą inni właściciele. Jeśli tego nie widać, pisze do następnej firmy z listy. Dotyczy to salonów groomerskich i psich fryzjerów, także z dojazdem do klienta, hoteli dla psów i kotów, opieki nad zwierzętami w domu klienta, wyprowadzania psów i szkolenia psów. Poniżej: co sprawdza właściciel, wizytówka Google, strona z cenami „od” według wielkości psa, rezerwacja online, hotel i wolne terminy, opieka i szkolenie, zdjęcia zwierząt, zapytania, opinie, przypomnienia za zgodą i czego nie robić.
Ten artykuł jest o tym, jak pokazać firmę w Google i na stronie. Nie piszemy tu o zdrowiu zwierząt, pielęgnacji od strony weterynaryjnej ani o przepisach i wymaganiach dla hoteli i usług ze zwierzętami. Sprawy zdrowia zwierząt omawiaj z lekarzem weterynarii, a przepisy sprawdzaj z prawnikiem.
Co sprawdza właściciel psa albo kota, zanim napisze
- Czy przyjmujesz jego zwierzę. Pies czy kot, jaka rasa i wielkość, szczeniak albo starszy pies, pies, który boi się obcych. Napisz, kogo przyjmujesz, a kogo nie.
- Ile to mniej więcej kosztuje. Cena „od” i od czego zależy: wielkość zwierzęcia, rodzaj i długość sierści, stan sierści, na przykład kołtuny, i zakres usługi.
- Ile to trwa i czy może zostać. Czy odbiera psa po kilku godzinach, czy może poczekać na miejscu, czy może być przy psie.
- Jak wygląda miejsce. Salon, a w hotelu miejsce, w którym zwierzę śpi, wybieg i to, ile zwierząt jest naraz.
- Kto zajmie się zwierzęciem i jak. Kto je przyjmie, czy przy kolejnej wizycie będzie to ta sama osoba i co robisz, kiedy pies się boi.
- Kiedy masz wolny termin. Strzyżenie w przyszłym tygodniu, hotel na ferie, wakacje albo święta.
- Opinie. Czy ktoś pisze o spokojnym podejściu do zwierząt, punktualności i o tym, że pies albo kot wrócił zadbany.
Każda odpowiedź, której nie ma w Google ani na stronie, to telefon w trakcie kąpieli albo strzyżenia, kiedy nie możesz odebrać, albo właściciel, który wybiera inną firmę. Dlatego najpierw wizytówka, potem strona.
Wizytówka Google: salon, dojazd czy dom
Profil firmy w Google jest bezpłatny. To, jak go ustawisz, zależy od tego, gdzie pracujesz:
- Salon albo hotel z adresem, do którego przychodzą klienci. Pokazujesz adres i pinezkę przy wejściu. Salon bywa w głębi podwórza albo w pawilonie, a hotel za miastem, przy bocznej drodze. Sprawdź na telefonie, dokąd prowadzi nawigacja, a na stronie dopisz, gdzie zaparkować i którędy wejść z psem. Pinezkę, opis i weryfikację krok po kroku opisaliśmy w artykule Wizytówka Google dla lokalu: jak ustawić adres, godziny, zdjęcia i opis.
- Jeździsz do klientów. Psi fryzjer z dojazdem, opieka nad zwierzętami w domu klienta, wyprowadzanie psów, szkolenie u klienta. W wizytówce ustawiasz obszar działania, a adres ukrywasz. Jeśli prowadzisz firmę z domu i klienci tam nie przychodzą, adres ma być ukryty. Google może poprosić o adres przy weryfikacji, ale nie pokazuje go publicznie. Szczegóły opisaliśmy w artykule Wizytówka Google dla firmy bez lokalu: jak ją założyć, ukryć adres i zdobyć opinie.
- Zwierzęta przychodzą do Ciebie do domu. Na przykład strzyżesz w domu albo przyjmujesz psy na pobyt u siebie. Adres pokazuj tylko wtedy, gdy właściciele naprawdę przyjeżdżają pod ten adres i jest tam stałe oznaczenie z nazwą firmy, na przykład tabliczka. Wtedy adres widzi każdy, więc zastanów się, czy tego chcesz. Bez stałego oznaczenia Google nie uzna tego miejsca za lokal z adresem. Obszar działania z ukrytym adresem możesz ustawić tylko wtedy, gdy jeździsz też do klientów, na przykład odbierasz i odwozisz psy albo strzyżesz u klienta. Jeśli klienci tylko przyjeżdżają do Ciebie, a oznaczenia nie chcesz, według zasad Google taka firma nie może mieć wizytówki. Wtedy tym ważniejsza jest strona.
- Szkolenie tylko online. Ktoś, kto prowadzi szkolenia wyłącznie online, nie dostanie wizytówki, bo Google wymaga osobistego kontaktu z klientami. Wtedy tym ważniejsza jest strona.
Jeśli prowadzisz zajęcia na placu albo w sali wynajmowanej na godziny, nie zakładaj wizytówki pod tym adresem: według zasad Google stałe zajęcia w miejscu, które nie jest Twoje i którego nie możesz reprezentować, nie mogą mieć wizytówki. Jeśli jeździsz też na zajęcia do klientów, ustaw obszar działania i ukryj adres. Jeśli pracujesz tylko w wynajmowanej sali albo na placu, wizytówki nie dostaniesz. Wtedy tym ważniejsza jest strona.
Co ustawić w każdym przypadku:
- Kategoria główna wybrana z listy Google. Wpisz w polu kategorii słowa takie jak „groomer”, „strzyżenie psów”, „hotel dla zwierząt”, „opieka nad zwierzętami” albo „szkolenie psów” i wybierz z listy Google tę, która opisuje to, co robisz przede wszystkim. Nie wpisuj nazw z pamięci: Google podpowiada tylko kategorie, które ma na liście, i czasem zmienia ich polskie nazwy. Dodatkowych kategorii dodaj jak najmniej. Jeśli przy salonie prowadzisz też hotel, a na liście jest pasująca kategoria, możesz dodać ją jako dodatkową. Nie dodawaj kategorii dla każdej usługi: pojedyncze usługi wpisz w sekcji usług.
- Godziny tylko wtedy, gdy są stałe. Według zasad Google firmy, które przyjmują tylko po umówieniu albo pracują w zmiennych godzinach, nie powinny podawać godzin otwarcia. Jeśli strzyżesz tylko na umówione wizyty, nie wpisuj godzin, a w opisie i na stronie napisz „pracujemy po wcześniejszym umówieniu” i daj link do rezerwacji. Godziny wpisz tylko wtedy, gdy w stałych godzinach naprawdę ktoś jest na miejscu dla klientów. Jeśli przez kilka tygodni w roku pracujesz dłużej, na przykład przed świętami, zmień na ten czas godziny stałe i zapisz sobie, kiedy je przywrócić. Godziny specjalne ustaw na pojedyncze dni, na przykład na święta.
- Usługi. W sekcji usług, jeśli Twój profil ją ma, wpisz konkretne usługi słowami właściciela: kąpiel psa, strzyżenie psa małego, trymowanie, pielęgnacja kota, obcinanie pazurów, hotel dla psa za dobę, spacer, szkolenie podstawowe. Cenę „od” dodaj w polu ceny, nie w nazwie usługi, i tylko tam, gdzie jest prawdziwa.
- Prawdziwe zdjęcia. Wejście i szyld, żeby łatwo trafić, stanowisko do strzyżenia, wanna, a w hotelu miejsca, w których zwierzęta śpią, i wybieg. Do tego psy i koty po Twojej pracy, według zasad opisanych niżej. Zespół tylko za zgodą osób na zdjęciach. Bez zdjęć ze stocków i bez obrazów z AI: właściciel porówna je z tym, co zobaczy na miejscu.
- Nazwa bez słów kluczowych. Taka jak na szyldzie i w dokumentach. Dopiski w rodzaju „[nazwa] – groomer, psi fryzjer, hotel dla psów, tanio, [miasto]” łamią zasady Google.
Strona salonu: kogo przyjmujesz i ceny „od” według wielkości
Strona salonu groomerskiego nie musi być duża. Wystarczy, że odpowiada na pytania z listy wyżej i daje prosty sposób, żeby się umówić. Najważniejsze jest to, kogo przyjmujesz, ceny „od” i to, ile trwa wizyta.
Napisz, kogo przyjmujesz, a kogo nie
Właściciel chce w kilka sekund sprawdzić, czy jego pies albo kot do Ciebie pasuje. Daj mu trzy krótkie listy, na przykład (w nawiasach wpisujesz swoje):
Przyjmujemy: [psy małe i średnie, rasy, z którymi często pracujesz, koty]
Po wcześniejszej rozmowie: [na przykład psy, które bardzo boją się obcych]
Nie przyjmujemy: [na przykład psów powyżej [waga] kg]
Zdanie „nie przyjmujemy [kogo nie przyjmujesz]” oszczędza telefon Tobie i czas właścicielowi. Nazwy ras i usług pisz tak, jak mówią o nich Twoi klienci. Cennik i listy pisz jako tekst na stronie, nie jako obrazek: osoba korzystająca z czytnika ekranu może nie przeczytać tekstu z obrazka.
Cena „od” według wielkości i stanu sierści
U psiego fryzjera cena często zależy od wielkości psa, rodzaju sierści i tego, jak dawno był strzyżony. To nie powód, żeby nie pokazywać żadnej kwoty. Podaj cenę „od” przy każdej wielkości i napisz, co ją zmienia.
Przykład cennika wymyślonego salonu (zakres, wagi i kwoty w nawiasach wpisujesz swoje):
| Usługa | Cena i czas | Od czego zależy |
|---|---|---|
| Kąpiel i strzyżenie, pies mały, do [waga] kg | cena: od [kwota] zł, czas: około [liczba] godz. | zależy od: rasy i rodzaju sierści, jej długości i stanu, na przykład kołtunów |
| Kąpiel i strzyżenie, pies średni, [waga]–[waga] kg | cena: od [kwota] zł, czas: około [liczba] godz. | zależy od: rasy i rodzaju sierści, jej długości i stanu |
| Kąpiel i strzyżenie, pies duży, powyżej [waga] kg | cena: od [kwota] zł, czas: około [liczba] godz. | zależy od: wielkości, gęstości sierści, jej stanu |
| Pielęgnacja kota | cena: od [kwota] zł | zależy od: długości i stanu sierści, zakresu usługi |
| Dodatki | cena: od [kwota] zł za [usługę] | do wyboru: [na przykład obcinanie pazurów, rozczesywanie kołtunów za każde [liczba] minut] |
Pod tabelą w tym przykładzie: „Podane ceny minimalne dotyczą psów z sierścią w dobrym stanie, strzyżonych regularnie. Cena rośnie przy kołtunach i bardzo gęstej albo długiej sierści. Dokładną cenę podajemy po obejrzeniu psa, przed rozpoczęciem pracy”. Jeśli przy mocnych kołtunach proponujesz krótkie strzyżenie zamiast długiego rozczesywania, napisz to na stronie i ustal z właścicielem przed pracą, a nie po. Cena „od” musi być ceną, za którą naprawdę da się zamówić daną usługę. Jak napisać ją uczciwie i co zrobić z obawą, że zobaczy ją konkurencja, opisaliśmy w artykule Ceny na stronie firmy usługowej: pokazywać je czy nie?
Ile trwa wizyta i czy właściciel może zostać
Napisz, ile mniej więcej trwa wizyta psa małego, średniego i dużego, i że pierwsza wizyta albo kołtuny mogą ją wydłużyć. Napisz też swoją zasadę: czy właściciel zostawia psa i odbiera go o umówionej godzinie, czy może poczekać na miejscu, czy może być przy psie. Każda z tych zasad jest w porządku, jeśli klient zna ją przed wizytą. Jeśli dzwonisz albo piszesz, kiedy pies jest gotowy do odbioru, też to napisz.
Jak pracujesz ze zwierzęciem i co przygotować
Właściciel oddaje Ci psa albo kota na kilka godzin i nie widzi, co się dzieje. Kilka zdań o tym, jak pracujesz, pomaga mu się zdecydować. Wpisz to, co naprawdę robisz:
- Pierwsza wizyta. Czy robisz krótką wizytę zapoznawczą, na przykład samą kąpiel albo oswojenie z salonem, i ile kosztuje.
- Kiedy pies się boi. Na przykład: robisz przerwę, dzwonisz do właściciela, a jeśli trzeba, kończysz w innym terminie.
- Psy, które gryzą albo nie dają się dotykać. Czy je przyjmujesz i na jakich zasadach, na przykład tylko po wcześniejszej rozmowie.
- Gdzie zwierzę czeka przed strzyżeniem i po nim, jeśli właściciel nie odbiera go od razu.
- Co przygotować. Na przykład smycz i obrożę albo szelki, [kaganiec, jeśli go wymagasz], informację, czego pies się boi, i [Twoje wymagania, na przykład aktualne szczepienia, jeśli ich wymagasz].
Formularz albo rezerwacja niech pyta tylko o to, czego potrzebujesz do wizyty: imię zwierzęcia, pies czy kot, rasa albo przybliżona waga, usługa, kiedy był ostatnio strzyżony, czego się boi, preferowany termin i kontakt. Pole na zdjęcie sierści, nieobowiązkowe, pomaga ocenić czas wizyty. Przy tym polu dopisz, żeby fotografować samo zwierzę, bez osób i bez widoku z okna. Co jeszcze powinna mieć strona, opisaliśmy w artykule Strona internetowa firmy: co musi mieć, żeby klienci wysyłali zapytania.
Rezerwacja online: czas wizyty według wielkości psa
Strzyżenie małego psa i dużego psa trwa różnie. Kalendarz, w którym każda wizyta ma tę samą długość, zostawia dziury albo układa wizyty na siebie. Rezerwacja online na Twojej stronie może to rozwiązać:
- Usługa i wielkość psa ustalają długość wizyty. Klient wybiera na przykład „kąpiel i strzyżenie, pies średni”, a kalendarz blokuje tyle czasu, ile u Ciebie trwa taka wizyta. Czasy ustawiasz według swojej pracy.
- Pierwsza wizyta i kołtuny do potwierdzenia. Przy nowym kliencie albo psie z kołtunami rezerwacja może czekać na Twoje potwierdzenie, zanim stanie się pewna.
- Osobny kalendarz dla każdej osoby, która strzyże. Żeby dwie osoby nie zarezerwowały tej samej godziny u tej samej osoby.
- Cena „od” i czas przy rezerwacji. Klient od razu wie, ile mniej więcej zapłaci i na ile zostawia psa.
- Przypomnienie o umówionej wizycie. SMS dzień przed wizytą pomaga ograniczyć puste godziny. Przy rezerwacji zapytaj, czy klient chce go dostać. Taki SMS dotyczy tylko umówionej wizyty, bez ofert i promocji.
- Zasady odwołania z góry. Do kiedy klient może odwołać albo przełożyć wizytę bez opłaty i co, jeśli odwoła później. Napisz je przy rezerwacji, a nie dopiero wtedy, gdy ktoś pierwszy raz nie przyjdzie.
Jeśli nie chcesz kalendarza online, wystarczy formularz z preferowanym dniem i porą, a termin potwierdzasz w wiadomości. Kiedy własna rezerwacja opłaca się bardziej niż aplikacja, opisaliśmy w artykule Własny system rezerwacji dla salonu: kiedy warto odejść od platform?
Hotel dla psów i kotów: miejsce, zasady i wolne terminy
Właściciel, który zostawia psa albo kota na kilka dni, chce wiedzieć dużo więcej niż przy strzyżeniu. Napisz na stronie, jak jest naprawdę:
- Gdzie zwierzę mieszka i śpi. Pokój, boks, kojec albo Twój dom. Prawdziwe zdjęcia tych miejsc, nie tylko wybiegu w słoneczny dzień.
- Ile zwierząt jest naraz. Na przykład „przyjmujemy najwyżej [liczba] psów i [liczba] kotów”.
- Kiedy psy są razem, a kiedy osobno. Wspólny wybieg czy osobne spacery, i czy koty mieszkają osobno od psów.
- Spacery i karmienie. Ile razy dziennie, gdzie, czy karmisz karmą od właściciela, czy swoją.
- Kto jest na miejscu, także w nocy. Napisz uczciwie. Jeśli w nocy nikogo nie ma na miejscu, nie pisz tak, jakby było inaczej.
- Co, jeśli zwierzę źle się poczuje. Napisz, jak postępujesz: [na przykład do kogo dzwonisz najpierw i kiedy informujesz właściciela]. Kto płaci za ewentualną pomoc weterynaryjną, zapisz w umowie albo w regulaminie pobytu i pokaż prawnikowi.
- Wiadomości w trakcie pobytu. Jeśli wysyłasz właścicielowi zdjęcie albo krótką wiadomość, napisz, jak często. Taka wiadomość dotyczy tylko pobytu, bez ofert.
Wymagania i co zabrać
Napisz swoje wymagania, na przykład aktualne szczepienia, jeśli ich wymagasz, i jakie informacje właściciel ma podać przed pobytem. Jakie wymagania postawić, ustalasz Ty. W sprawach zdrowia zwierząt pytaj lekarza weterynarii, a przepisy sprawdź z prawnikiem. Do tego krótka lista, co zabrać, na przykład:
- karmę na cały pobyt, jeśli zwierzę je swoją,
- smycz, obrożę albo szelki,
- legowisko, koc albo zabawkę z domu, jeśli je przyjmujesz,
- numer telefonu do właściciela i do osoby, która odbierze zwierzę, jeśli właściciel nie może,
- [Twoje wymagania, na przykład informacje o szczepieniach, jeśli ich wymagasz].
Jeśli przyjmujesz zwierzęta, które dostają leki, napisz, na jakich zasadach podajesz leki. Jeśli robisz krótką wizytę zapoznawczą albo próbny dzień przed pierwszym pobytem, napisz to i podaj cenę.
Cena za dobę i wolne miejsca na wakacje i święta
Podaj cenę „od” za dobę i od czego zależy: pies czy kot, wielkość psa, dodatkowe spacery, [dopłata w święta, jeśli ją stosujesz]. Napisz, jak liczysz dobę, na przykład od godziny przyjęcia albo według dni, i w jakich godzinach można przywieźć i odebrać zwierzę.
- Kalendarz wolnych miejsc, jeśli naprawdę go aktualizujesz. Jeśli na wakacje, ferie i święta miejsca kończą się u Ciebie wcześnie, kalendarz albo lista wolnych terminów oszczędza Ci wielu pytań „czy macie miejsce od…”. Kalendarz sprzed tygodnia jest gorszy niż żaden.
- Od kiedy przyjmujesz rezerwacje na lato i na święta. Napisz to na stronie, żeby nikt nie pytał za wcześnie albo za późno.
- Lista rezerwowa. Jeśli ktoś odwoła pobyt, piszesz do pierwszej osoby z listy. Napisz przy zapisie, że to nie jest rezerwacja.
- Zadatek albo przedpłata. Jeśli je pobierasz, napisz jasno: ile, do kiedy i co się z nimi dzieje, gdy klient odwoła pobyt, a co, gdy to Ty musisz go odwołać. Zasady ustal przed rezerwacją, zapisz w umowie albo regulaminie i pokaż prawnikowi.
W umowach z konsumentami zapisy, których klient nie negocjował, a które są rażąco dla niego niekorzystne, na przykład bardzo wysokie opłaty za odwołanie, mogą zostać uznane za niedozwolone. O zadatku, odwołaniu i zmianie terminu pisaliśmy w artykule Umowa z klientem na usługę: co powinna zawierać. Jak pokazać wolne terminy uczciwie, opisaliśmy w artykule Wolne terminy w firmie: jak zapełnić puste dni i godziny w kalendarzu.
Opieka w domu klienta i spacery: zastępstwo i klucze
Jeśli to Ty przychodzisz do zwierzęcia, klient wpuszcza Cię do domu, często pod swoją nieobecność. Napisz na stronie:
- Gdzie dojeżdżasz. Miejscowości i dzielnice, w których pracujesz. Jeśli za dalszy dojazd doliczasz opłatę, napisz, od jakiej odległości.
- Co jest w jednej wizycie. Ile trwa, czy obejmuje karmienie, spacer, sprzątanie kuwety, zabawę, i czy po wizycie wysyłasz zdjęcie albo krótką wiadomość. Do tego cena „od” za wizytę albo za spacer.
- Spacery z kilkoma psami naraz. Jeśli je prowadzisz, napisz, ile psów najwyżej i na jakich zasadach.
- Kto przyjdzie i co przy zastępstwie. Jeśli możesz, ta sama osoba. Napisz uczciwie, co się dzieje, gdy ta osoba choruje albo ma urlop: kto może przyjść zamiast niej, że uprzedzasz o tym klienta wcześniej i że może się nie zgodzić. Wtedy proponujesz inny termin albo szukacie razem innego rozwiązania. Jeśli nie możesz zapewnić stałej osoby, nie obiecuj.
- Klucze i kody. Klucz oznacz kodem, nie adresem. Prowadź listę, kto ma który klucz. Kodu do drzwi nie wysyłaj w jednej wiadomości z adresem. Na koniec współpracy oddaj klucze, potwierdź to wiadomością z datą i usuń swoje notatki o kodach.
- Ubezpieczenie. Jeśli masz ubezpieczenie OC, napisz to.
Szkolenie psów: co robisz, bez obietnic wyniku
Właściciel, który szuka szkolenia, chce wiedzieć, jak wyglądają zajęcia i czy pasują do jego psa. Napisz:
- Rodzaje zajęć. Indywidualne czy w grupie, dla szczeniąt, podstawowe posłuszeństwo, chodzenie na smyczy, [inne zajęcia, które prowadzisz].
- Gdzie i jak długo. Plac, park, dom klienta, ile trwa jedno spotkanie i ile spotkań ma kurs.
- Grupy z limitem miejsc. Ile psów najwyżej w grupie, grafik kursów jako tekst na stronie i lista rezerwowa, gdy miejsca się skończą.
- Ceny „od”. Za jedno spotkanie i za cały kurs, z informacją, co jest w cenie.
- Co robi właściciel między zajęciami. Na przykład krótkie ćwiczenia w domu. Właściciel powinien wiedzieć przed zapisem, że część pracy jest po jego stronie.
- Kursy i szkolenia, które masz za sobą. Tylko prawdziwe, z nazwą organizatora, bez sugerowania, że to uprawnienia, jeśli nimi nie są.
Nie obiecuj wyniku, na przykład „po trzech zajęciach pies przestanie ciągnąć na smyczy”. Wynik zależy od psa, właściciela i ćwiczeń między zajęciami. Pisz, czego uczysz i jak wyglądają zajęcia, a nie, co na pewno się zmieni.
Zdjęcia psów i kotów klientów
Zdjęcia zwierząt po strzyżeniu, z wybiegu albo ze spaceru to coś, co inni właściciele chcą zobaczyć, zanim się umówią. Kilka zasad:
- Zapytaj właściciela, zanim pokażesz jego zwierzę. Przepisy o wizerunku chronią ludzi, nie zwierzęta. Mimo to dobrą praktyką jest zapytać właściciela, zanim pokażesz jego psa albo kota na stronie, w wizytówce czy w social mediach. Część osób nie chce, żeby ich zwierzę dało się rozpoznać w internecie.
- Właściciel na zdjęciu tylko za swoją zgodą. Rozpowszechnianie czyjegoś wizerunku co do zasady wymaga zgody tej osoby. Zgoda jednej osoby nie obejmuje innych dorosłych na zdjęciu, nawet z rodziny: każdy zgadza się sam za siebie. Dzieci tylko tak, żeby nie dało się ich rozpoznać, i po wcześniejszej zgodzie rodzica albo opiekuna.
- Bez szczegółów domu. Przy dojeździe i opiece w domu klienta nie pokazuj numeru domu, ulicy, widoku z okna, rzeczy osobistych ani auta z czytelną tablicą.
- Imię zwierzęcia tak, dane właściciela nie. W opisie zdjęcia bez nazwiska właściciela i bez miejsca, po którym łatwo go znaleźć.
- Zgodę można wycofać. Jeśli klient zmieni zdanie, usuń zdjęcia i nie publikuj nowych.
Przykład zgody, w osobnych polach przy rezerwacji, domyślnie niezaznaczonych:
Zgadzam się na pokazanie przez [nazwa firmy] zdjęć mojego zwierzęcia z wizyty albo pobytu:
☐ na stronie
☐ w wizytówce Google
☐ w social mediach
Zgadzam się na pokazanie zdjęć, na których widać także mnie:
☐ na stronie
☐ w wizytówce Google
☐ w social mediach
Zgodę mogę wycofać w każdej chwili, pisząc na [e-mail lub numer telefonu]; wtedy zdjęcia zostaną usunięte. Brak zgody nie zmienia warunków usługi.
Więcej o zgodach na zdjęcia i nagrania pisaliśmy w artykule Social media dla firmy usługowej: co publikować, jak często i z jakimi zgodami.
Zapytania: szybka odpowiedź i jedna lista
Zapytania przychodzą telefonem, SMS-em, przez komunikatory, formularz i wizytówkę. Kiedy każde trafia gdzie indziej, część ginie, zwłaszcza gdy cały dzień strzyżesz i nie możesz odpisać. Pomaga jedna lista: kto pytał, o jakie zwierzę, o jaką usługę, na kiedy i co mu odpisano. Jak to ustawić ręcznie albo automatycznie, opisaliśmy w artykule System zapytań dla firmy: jak szybko odpowiadać i nie tracić klientów.
- Szybka odpowiedź, nawet krótka. Właściciel może pisać do kilku miejsc naraz i często wybiera to, które odpisze pierwsze z konkretem.
- Gotowe odpowiedzi na częste pytania. Na „ile kosztuje strzyżenie?” odpowiedź z ceną „od”, czasem wizyty, pytaniami potrzebnymi do wyceny i najbliższymi terminami. Przykład:
Dzień dobry, dziękujemy za wiadomość. Kąpiel i strzyżenie psa małego, do [waga] kg, kosztuje u nas od [kwota] zł i trwa około [liczba] godz. Żeby podać dokładniejszą cenę, prosimy o kilka informacji: jaka to rasa albo ile mniej więcej waży pies, kiedy był ostatnio strzyżony i czy ma kołtuny. Najbliższe wolne terminy: [dzień, godzina] albo [dzień, godzina]. Który pasuje? [nazwa salonu]
- Zdjęcie sierści przed wizytą. Pomaga ocenić czas i zakres pracy, zwłaszcza przy kołtunach. Dokładną cenę podawaj jednak po obejrzeniu psa, przed rozpoczęciem pracy.
- Hotel: od razu daty. Na pytanie o pobyt odpowiadaj z datami: czy w tym terminie jest miejsce, cena „od” za dobę, Twoje wymagania i do kiedy trzymasz miejsce, jeśli klient się zastanawia.
- Potwierdzenie na piśmie. Dzień, godzina, usługa, cena „od”, a przy hotelu daty przyjęcia i odbioru, choćby SMS-em albo e-mailem.
Gotowe teksty na wolny i zajęty termin, „ile kosztuje?” i jedno przypomnienie, gdy klient milczy, znajdziesz w artykule Jak odpisać na zapytanie klienta: wzory odpowiedzi do skopiowania.
Opinie: proś każdego klienta
Właściciel oddaje Ci zwierzę, które jest dla niego członkiem rodziny, więc uważnie czyta, co piszą inni. Dobry moment na prośbę to odbiór psa po strzyżeniu albo powrót zwierzęcia z hotelu, kiedy właściciel widzi, że wszystko jest w porządku.
- Kartka z kodem QR przy wejściu albo wręczana przy odbiorze. Widzi ją albo dostaje każdy klient, więc nikogo nie wybierasz.
- Proś każdego tak samo, nie tylko tych, o których wiesz, że byli zadowoleni. Wybieranie, kto dostaje prośbę, jest wbrew zasadom Google.
- Bez nagród. Żadnej darmowej kąpieli, rabatu na kolejne strzyżenie ani dodatkowej doby w hotelu za opinię. Tego zabraniają zasady Google.
- Stałego klienta poproś raz, na przykład po kilku pierwszych wizytach, a nie po każdym strzyżeniu.
- Wiadomość z prośbą o opinię tylko za zgodą. Prośba SMS-em albo e-mailem może zostać uznana za marketing bezpośredni, a na taki marketing potrzebna jest wcześniejsza zgoda klienta. Zapytaj o nią przy rezerwacji albo w formularzu, w osobnym, dobrowolnym polu.
- Odpowiadaj na opinie, także na krytyczne: krótko, spokojnie, bez danych właściciela, adresu i szczegółów, których klient sam nie opisał.
Jak odpowiedzieć na krytyczną opinię, opisaliśmy w artykule Jak odpowiedzieć na negatywną opinię w Google: wzory. Dlaczego warto prosić wszystkich i jak to robić na co dzień, wyjaśniamy w artykule Jak firma usługowa może zdobyć więcej opinii w Google?, a gotowe wiadomości, tekst na kartkę z kodem QR i wzór zgody w artykule Prośba o opinię w Google: gotowe wzory wiadomości, zgoda i zasady. Sam kod QR do druku zrobisz za darmo w naszym generatorze kodu QR do opinii Google.
Przypomnienia o kolejnej wizycie i oferty tylko za zgodą
Pies, którego strzyżesz regularnie, za kilka tygodni znów będzie potrzebował wizyty, a klient hotelu z wakacji może chcieć zostawić u Ciebie psa na święta. Ale wiadomość „czas na kolejne strzyżenie” albo „mamy jeszcze wolne miejsca w hotelu na święta”, wysłana z Twojej inicjatywy, może zostać uznana za marketing bezpośredni. Na taki marketing SMS-em albo e-mailem Prawo komunikacji elektronicznej (art. 398) wymaga wcześniejszej zgody odbiorcy. Nie zakładaj, że skoro to „tylko przypomnienie”, zgoda nie jest potrzebna. Przypomnienia o kolejnej usłudze i oferty wysyłaj tylko za zgodą.
- Sam numer z rezerwacji nie jest zgodą. To, że masz telefon albo e-mail klienta z rezerwacji, nie oznacza, że możesz wysyłać mu przypomnienia o kolejnej wizycie i oferty.
- Zapytaj o zgodę osobno. Przy rezerwacji albo przy odbiorze zwierzęcia, w osobnym polu, domyślnie niezaznaczonym, osobno dla e-maila i SMS-a. Przykład treści:
Zgadzam się na otrzymywanie od [nazwa firmy] przypomnień o kolejnej pielęgnacji oraz informacji o wolnych terminach i ofertach, na przykład w hotelu na święta:
☐ e-mailem
☐ SMS-em
Zgodę mogę wycofać w każdej chwili, pisząc na [e-mail lub numer telefonu]. Brak zgody nie zmienia warunków usługi. Informacje o danych osobowych: [link do polityki prywatności].
- Bez zgody umawiaj od razu przy odbiorze. Zaproponuj kolejny termin, kiedy klient odbiera psa, albo daj mu kartkę z proponowaną datą i adresem Twojej strony. Do tego wizytówka Google, którą klient łatwo znajdzie, gdy sam zechce się umówić.
- Przypomnienie o umówionej wizycie i wiadomości w trakcie pobytu to co innego. SMS dzień przed umówioną wizytą albo zdjęcie psa z hotelu dotyczą tylko tej wizyty albo tego pobytu, bez ofert i promocji. Przy rezerwacji zapytaj, czy klient chce je dostawać.
- Dane klientów to dane osobowe w rozumieniu RODO. Zbieraj tylko to, czego potrzebujesz, napisz, kto je przetwarza, po co i jak długo, i usuwaj je, gdy przestaną być potrzebne.
To podstawy, nie porada prawna. Treść zgody i informacji o danych warto pokazać prawnikowi.
Czego nie robić
- Obiecywania efektów szkolenia. „Gwarantujemy, że pies przestanie szczekać” albo „po kursie pies będzie zawsze wracał”. Jeśli obietnica się nie spełni, klient uzna, że został wprowadzony w błąd. Pisz, czego uczysz, nie jaki wynik obiecujesz.
- Obietnic zdrowotnych. Nie pisz, że kąpiel albo kosmetyk „leczy” skórę czy sierść. Pisz, co robisz i jakich kosmetyków używasz, a sprawy zdrowia zostaw lekarzowi weterynarii.
- Zdjęć ze stocków i obrazów z AI. Idealne psy z banku zdjęć wyglądają tak samo na stronach wielu salonów. Właściciel chce zobaczyć Twoją pracę, Twój salon i miejsce, w którym zostanie jego zwierzę.
- Fałszywych opinii. Nie pisz ich samodzielnie, nie proś o nie znajomych, którzy nie byli klientami, nie kupuj ich i nie dawaj rabatu ani prezentu za opinię. To łamie zasady Google i przepisy o nieuczciwych praktykach rynkowych, a Google może takie opinie usunąć.
- Cen, które są tylko przynętą. „Strzyżenie od [kwota] zł”, kiedy za tyle nie da się umówić żadnego psa, a na miejscu cena okazuje się dużo wyższa. Klient poczuje się oszukany, nawet jeśli dopłata była uczciwa.
- Kalendarza wolnych miejsc, którego nie aktualizujesz. Właściciel planuje wyjazd pod Twój kalendarz. Jeśli pokazuje wolne miejsce, którego nie ma, tracisz zaufanie, zanim klient w ogóle przyjedzie.
- Przypomnień i ofert bez zgody. SMS-y „czas na strzyżenie” albo „wolne miejsca na święta” do klientów, którzy się na nie nie zgodzili, albo do numerów z innych źródeł.
- Opierania wszystkiego na samym Facebooku. Profil pomaga, ale cennik, zasady hotelu i wolne terminy giną w starych postach, a właściciel, który szuka w Mapach Google, widzi wizytówkę, nie Twój fanpage.
Jeśli wolisz, żebyśmy zrobili to za Ciebie
Wszystko powyżej możesz zrobić bez nas. Jeśli między wizytami nie masz na to czasu, zacznij od darmowego kroku:
- Bezpłatny mini-audyt. Wypełniasz krótki formularz. W polu „Czym zajmuje się Twoja firma?” wpisz nazwę salonu, hotelu albo firmy i link do jej strony albo wizytówki Google, żebyśmy mogli je sprawdzić. Odpowiadamy w wiadomości z 2–3 rzeczami do poprawy.
- Wizytówka Google. Porządkujemy dane, kategorie, adres i pinezkę albo obszar działania, godziny, jeśli są stałe, usługi z cenami „od”, opis, zdjęcia i link do strony. Więcej: Nie widać Cię w Google.
- System opinii. Kod QR przy wejściu i prośba o opinię po odbiorze zwierzęcia, według zasad Google: do wszystkich, bez nagród, tylko do klientów, którzy mogą ją otrzymać zgodnie z prawem. Więcej: Mało opinii w Google.
- Sama strona. Kogo przyjmujesz, cennik „od” według wielkości psa i stanu sierści, czas wizyty, zasady hotelu albo opieki, prawdziwe zdjęcia za zgodą właścicieli i krótki formularz. Rezerwacja online z czasem wizyty według wielkości psa albo kalendarz wolnych miejsc w hotelu: zakres ustalamy przy wycenie.
- Strona + profil Google + system opinii razem, w jednym zleceniu.
- System zapytań. Zapytania ze strony i e-maila same trafiają na jedną listę, a te z telefonu i komunikatorów dopisujesz tam krótkim formularzem. Do tego automatyczna pierwsza odpowiedź. Więcej: Uciekające zapytania.
Nie mamy cennika. Każdą usługę wyceniamy indywidualnie, bo zakres zależy od firmy. Wycenę dostajesz po bezpłatnym audycie, zanim cokolwiek zapłacisz.
Przed płatnością dostajesz też darmowy podgląd. Płatność 50/50: połowa na start, połowa po oddaniu i akceptacji. Domena i profil zostają na Twoim koncie: dostajemy tylko dostęp menedżera, nigdy Twoje hasło. Abonament nie jest wymagany. Jeśli chcesz, żebyśmy zmieniali za Ciebie drobne rzeczy na stronie, na przykład ceny, godziny albo pojedyncze zdjęcia, możesz wybrać opcjonalną opiekę nad stroną. Opiekę też wyceniamy indywidualnie. Większe zmiany ustalamy przy wycenie. Wszystko ustalamy w wiadomościach.
Nie obiecujemy konkretnej liczby zapytań ani rezerwacji. To zależy od Twojej firmy, cen, opinii i konkurencji w okolicy.
Częste pytania
Jak salon groomerski albo hotel dla psów może mieć więcej klientów z Google?
Uporządkować wizytówkę Google: kategoria wybrana z listy Google, adres i pinezka przy wejściu albo obszar działania przy dojeździe, godziny tylko wtedy, gdy są stałe, usługi z ceną „od” i prawdziwe zdjęcia z Twojej pracy. Do tego strona, która mówi, kogo przyjmujesz, ile to kosztuje według wielkości psa, ile trwa wizyta, jak wygląda hotel, i opinie, o które prosisz każdego klienta.
Czy salon groomerski powinien podawać ceny na stronie?
Tak, jako cenę „od” przy każdej wielkości psa i przy kotach, z informacją, od czego zależy: rasa i rodzaj sierści, jej długość i stan, na przykład kołtuny, i zakres usługi. Dokładną cenę podajesz po obejrzeniu zwierzęcia, przed rozpoczęciem pracy.
Czy wpisywać godziny otwarcia w wizytówce, jeśli przyjmuję tylko po umówieniu?
Nie. Według zasad Google firmy, które przyjmują tylko po umówieniu albo pracują w zmiennych godzinach, nie powinny podawać godzin otwarcia. Napisz w opisie i na stronie, że pracujesz po wcześniejszym umówieniu, i daj link do rezerwacji. Godziny wpisz tylko wtedy, gdy w stałych godzinach naprawdę ktoś jest na miejscu dla klientów.
Czy mogę pokazywać zdjęcia psów klientów?
Przepisy o wizerunku chronią ludzi, nie zwierzęta, ale dobrą praktyką jest zapytać właściciela, zanim pokażesz jego psa albo kota. Właściciela na zdjęciu pokazuj tylko za jego zgodą, a dzieci tylko tak, żeby nie dało się ich rozpoznać, i po zgodzie rodzica albo opiekuna. Przy pracy w domu klienta nie pokazuj szczegółów, po których można poznać adres.
Czy mogę wysłać klientowi SMS „czas na kolejne strzyżenie”?
Tylko jeśli wcześniej się na to zgodził. Taka wiadomość wysłana z Twojej inicjatywy może zostać uznana za marketing bezpośredni, a na taki marketing Prawo komunikacji elektronicznej (art. 398) wymaga wcześniejszej zgody odbiorcy. Sam numer z rezerwacji nie jest taką zgodą. SMS dzień przed umówioną wizytą, bez ofert, to co innego.
Ile kosztuje strona dla groomera albo hotelu dla psów?
Nie mamy cennika. Każdą usługę wyceniamy indywidualnie, bo zakres zależy od firmy. Wycenę dostajesz po bezpłatnym audycie, zanim cokolwiek zapłacisz. Abonament nie jest wymagany.
SOLV.ING← Strona główna