Szkoła językowa i korepetycje: jak mieć więcej uczniów z Google i strony
Opublikowano 31 października 2026 · zaktualizowano 4 listopada 2026 · Oscar Rowe
Krótko: kto szuka kursu języka albo korepetycji, często wpisuje w Google „angielski dla dzieci”, „szkoła językowa” albo „korepetycje z matematyki” i porównuje kilka ofert. Uczeń albo rodzic chce od razu wiedzieć, czy zajęcia pasują do jego poziomu, czy to grupa, czy lekcje 1:1, online czy na miejscu, w jakie dni, ile to mniej więcej kosztuje, czy jest lekcja próbna i kto będzie uczyć. Jeśli tego nie widać, często pisze do następnej szkoły z listy albo odkłada decyzję. Dotyczy to szkół językowych, osób, które prowadzą korepetycje z języków i innych przedmiotów, lekcji u ucznia w domu i lekcji online. Jeśli u Ciebie najwięcej zapisów jest przed wrześniem albo przed drugim semestrem, ofertę, ceny i zapisy warto uporządkować kilka tygodni wcześniej. Poniżej: co sprawdza uczeń albo rodzic, oferta z cenami „od”, krótki formularz zamiast długiego testu, grupy z limitem miejsc i lista rezerwowa, lekcje online, wizytówka Google w trzech różnych sytuacjach, zapytania, opinie, wiadomości o nowym semestrze za zgodą, zdjęcia z zajęć i czego nie robić.
Co sprawdza uczeń albo rodzic, zanim napisze
- Poziom. Czy zajęcia są dla kogoś, kto zaczyna od zera, zna podstawy albo mówi już swobodnie. Kto nie wie, jaki ma poziom, chce wiedzieć, jak to sprawdzisz.
- Dla kogo. Dzieci w jakim wieku, młodzież, dorośli, firmy. Rodzic szuka zajęć dla konkretnej klasy albo wieku.
- Grupa czy lekcje 1:1. Ile osób jest w grupie i czy można zacząć od lekcji indywidualnych.
- Online czy na miejscu. W Twojej sali, u ucznia w domu, online, a może do wyboru.
- Kiedy. Dni i godziny zajęć, od kiedy do kiedy trwa kurs i co z feriami i świętami.
- Ile to kosztuje. Cena „od” za lekcję, za miesiąc albo za semestr, ile trwa jedna lekcja i czy podręcznik jest w cenie.
- Lekcja próbna. Czy jest, ile trwa i ile kosztuje albo czy jest bezpłatna.
- Kto uczy. Imię, zdjęcie i kilka zdań o tym, czego i kogo uczy dana osoba.
- Opinie. Czy inni uczniowie i rodzice piszą o spokojnym podejściu i o tym, że lekcje odbywają się regularnie.
Każda odpowiedź, której nie ma w Google ani na stronie, to wiadomość, na którą musisz odpisać między lekcjami, albo uczeń, który zapisze się gdzie indziej.
Oferta na stronie: kursy i lekcje prostymi słowami
Strona szkoły albo osoby, która udziela korepetycji, nie musi być duża. Wystarczy, że odpowiada na pytania z listy wyżej i daje prosty sposób zapisu. Najważniejsza jest oferta: każdy rodzaj zajęć z opisem, dla kogo jest i ile trwa lekcja, oraz z ceną „od”.
Przykład oferty wymyślonej szkoły językowej (zakres i kwoty w nawiasach wpisujesz swoje):
| Zajęcia | Co jest w cenie | Cena |
|---|---|---|
| Lekcja próbna | w cenie: [liczba] minut rozmowy, sprawdzenie poziomu i propozycja grupy albo lekcji 1:1 | cena: [kwota] zł albo bezpłatnie, jeśli tak robisz |
| Lekcje 1:1 | w cenie: lekcja [liczba] minut na miejscu albo online, materiały w wersji elektronicznej | cena: od [kwota] zł za lekcję |
| Kurs w grupie | w cenie: [liczba] lekcji po [liczba] minut w semestrze, grupa do [liczba] osób, materiały; podręcznik kupujesz osobno | cena: od [kwota] zł za semestr albo [liczba] rat po [kwota] zł |
| Zajęcia dla dzieci | w cenie: [liczba] lekcji po [liczba] minut w semestrze, grupa [wiek] lat do [liczba] osób | cena: od [kwota] zł za semestr |
Pod tabelą napisz z góry zasady, o które ktoś i tak zapyta:
- Odwołanie lekcji 1:1. Do kiedy uczeń może odwołać albo przełożyć lekcję bez opłaty, co, jeśli odwoła później, i co, jeśli to Ty odwołujesz lekcję. Ustal to przed pierwszą lekcją, a nie dopiero wtedy, gdy ktoś pierwszy raz nie przyjdzie.
- Nieobecność w grupie. Czy można odrobić lekcję w innej grupie albo dostać materiały z zajęć.
- Płatność. Za lekcję, za miesiąc, za semestr z góry albo w ratach, i do kiedy.
- Gdy grupa się nie zbierze. Jeśli grupa rusza dopiero przy określonej liczbie osób, napisz, przy jakiej i co proponujesz, gdy jej nie zbierzesz.
Zasady rezygnacji z kursu i zwrotu za opłacony semestr napisz w regulaminie albo umowie i pokaż prawnikowi. O odwołaniu, zmianie terminu i odstąpieniu od umowy zawartej na odległość pisaliśmy w artykule Umowa z klientem na usługę: co powinna zawierać. Cena „od” musi być ceną, za którą naprawdę da się zapisać na dane zajęcia. Jak napisać ją uczciwie i co zrobić z obawą, że zobaczy ją konkurencja, opisaliśmy w artykule Ceny na stronie firmy usługowej: pokazywać je czy nie?
Poziomy prostymi słowami
Jeśli używasz oznaczeń poziomów w rodzaju A2 czy B1, dopisz obok, co to znaczy w praktyce, na przykład przy A2: „rozumiesz proste zdania o codziennych sprawach i dogadasz się w prostych, typowych sytuacjach”. Rodzic i dorosły, który wraca do nauki po latach, często nie wie, co znaczą same litery i cyfry.
Kto uczy
Krótka podstrona albo sekcja: imię, prawdziwe zdjęcie, jakich języków albo przedmiotów i kogo uczy dana osoba, na przykład dzieci, młodzież przed egzaminami szkolnymi albo dorosłych, którzy potrzebują języka w pracy. Pisz tylko to, co prawdziwe i co dana osoba może potwierdzić. Zdjęcie i opis osoby, która uczy, publikuj tylko za jej zgodą.
Krótki formularz zamiast długiego testu
Długi test poziomu przed pierwszym kontaktem często zniechęca. Lepiej zapytać o kilka rzeczy w formularzu, a poziom sprawdzić na lekcji próbnej albo w krótkim teście, który można zrobić później. Formularz niech pyta tylko o to, czego potrzebujesz, żeby zaproponować zajęcia:
- język albo przedmiot,
- kto będzie się uczyć: dorosły czy dziecko, a przy dziecku wiek albo klasa,
- poziom do wyboru: „zaczynam od zera”, „znam podstawy”, „mówię, ale chcę lepiej”, „nie wiem”,
- cel, do wyboru: rozmowa, praca, wyjazd, szkoła i egzaminy szkolne, inny,
- grupa czy lekcje 1:1,
- online czy na miejscu, a przy lekcjach u ucznia miejscowość,
- pasujące dni i pory,
- kontakt; przy dziecku kontakt do rodzica albo opiekuna.
Nie pytaj o dane, których nie potrzebujesz do zapisu. Zaraz po wysłaniu osoba powinna zobaczyć potwierdzenie, że zapytanie dotarło, i kiedy mniej więcej odpowiesz. Co jeszcze powinna mieć strona, opisaliśmy w artykule Strona internetowa firmy: co musi mieć, żeby klienci wysyłali zapytania.
Zapisy na semestr: grupy z limitem miejsc i lista rezerwowa
Grupa ma ograniczoną liczbę miejsc, a przy zajęciach 1:1 ograniczony jest Twój czas. Zapisy powinny to pokazywać:
- Lista grup z wolnymi miejscami. Dzień, godzina, poziom, wiek, sala albo online i to, czy są jeszcze miejsca. Przy grupie, w której miejsc już nie ma, napisz to wprost.
- Lista rezerwowa. Gdy miejsca się skończą, można zapisać się na listę. Gdy ktoś zrezygnuje albo ruszy nowa grupa, miejsce dostaje pierwsza osoba z listy. Napisz, jak się o tym dowie i do kiedy musi potwierdzić.
- Potwierdzenie zapisu. Grupa, dzień, godzina, data pierwszej lekcji, cena i termin płatności, choćby SMS-em albo e-mailem.
- Kalendarz semestru. Data pierwszej i ostatniej lekcji, przerwy na ferie i święta. Rodzic planuje pod to cały tydzień.
- Przypomnienie przed pierwszą lekcją. SMS albo e-mail dzień wcześniej z godziną, salą albo linkiem do lekcji online. Przy zapisie zapytaj, czy ktoś chce je dostać. Taki SMS dotyczy tylko zajęć, na które ktoś się zapisał, bez ofert i promocji.
Zapisy możesz prowadzić w formularzu i arkuszu albo w systemie zapisów na stronie. Jak sprzedać wolne miejsca w mniej popularnych godzinach, na przykład rano dla dorosłych, piszemy w artykule Wolne terminy w firmie: jak zapełnić puste dni i godziny w kalendarzu.
Lekcje online: napisz, jak wyglądają
Lekcje online pozwalają uczyć osoby z innych miejscowości, ale ktoś, kto nigdy ich nie miał, ma pytania. Odpowiedz na nie na stronie:
- Przez jaki program. Czy trzeba coś instalować i zakładać konto.
- Czego potrzebuje uczeń. Komputer albo tablet z kamerą, słuchawki z mikrofonem, stabilny internet. Przy małym dziecku: czy rodzic musi być obok.
- Materiały. Jak uczeń je dostaje i czy potrzebny jest podręcznik.
- Co, gdy zerwie się połączenie. Na przykład: lekcja trwa dalej po ponownym połączeniu, a stracony czas odrabiacie w ustalony sposób.
- Nagrywanie. Jeśli nagrywasz lekcje, rób to tylko wtedy, gdy uczeń, a przy niepełnoletnim uczniu także rodzic albo opiekun, wcześniej się na to zgodzi. Napisz, kto ma dostęp do nagrania i kiedy je usuwasz.
Wizytówka Google: trzy różne sytuacje
To, jaką wizytówkę możesz mieć, zależy od tego, gdzie uczysz. Profil firmy w Google jest bezpłatny.
- Szkoła z salą, do której przychodzą uczniowie. Pokazujesz adres i pinezkę przy wejściu, bo część osób szuka zajęć w Mapach Google, blisko domu albo szkoły dziecka. Godzin otwarcia nie wpisuj: według zasad Google szkoły i miejsca, w których zajęcia odbywają się według grafiku, nie powinny ich podawać. To samo dotyczy lekcji tylko w umówionych terminach. Zamiast godzin daj link do grafiku i zapisów. Pinezkę, opis, atrybuty i weryfikację opisaliśmy w artykule Wizytówka Google dla lokalu: jak ustawić adres, godziny, zdjęcia i opis.
- Korepetycje z dojazdem do ucznia. Jeśli jeździsz do uczniów i nie przyjmujesz ich u siebie, w wizytówce ustawiasz obszar działania, a adres ukrywasz. Google może poprosić o adres przy weryfikacji, ale nie pokazuje go publicznie. Jeśli uczniowie przychodzą do Ciebie do domu, pamiętaj: adres pokazuj tylko wtedy, gdy pod tym adresem naprawdę ich przyjmujesz, a wtedy widzi go każdy. Google oczekuje też wtedy stałego oznaczenia z nazwą firmy pod tym adresem. Zastanów się, czy tego chcesz. Szczegóły opisaliśmy w artykule Wizytówka Google dla firmy bez lokalu: jak ją założyć, ukryć adres i zdobyć opinie.
- Lekcje tylko online. Ktoś, kto prowadzi zajęcia tylko online, nie dostanie wizytówki, bo Google wymaga osobistego kontaktu z klientami. Wtedy tym ważniejsza jest strona z ofertą, cenami i opiniami oraz polecenia od uczniów.
Jeśli uczysz w cudzej szkole albo w sali wynajmowanej na godziny, nie zakładaj wizytówki pod tym adresem: według zasad Google stałe zajęcia w miejscu, które nie jest Twoje i którego nie możesz reprezentować, nie mogą mieć wizytówki.
Gdy już możesz mieć wizytówkę, ustaw w niej:
- Kategoria główna wybrana z listy Google. Wpisz w polu kategorii słowa takie jak „szkoła językowa”, „nauka języka” albo „korepetycje” i wybierz z listy Google tę, która opisuje to, co robisz przede wszystkim. Nie wpisuj nazw z pamięci: Google podpowiada tylko kategorie, które ma na liście, i czasem zmienia ich polskie nazwy. Dodatkowych kategorii dodaj jak najmniej, tylko gdy naprawdę pasują. Nie dodawaj kategorii dla każdego języka czy przedmiotu: pojedyncze zajęcia wpisz w sekcji usług.
- Usługi. W sekcji usług, jeśli Twój profil ją ma, wpisz zajęcia słowami ucznia: angielski dla dzieci, niemiecki dla dorosłych, konwersacje, lekcje 1:1, przygotowanie do egzaminów szkolnych. Cenę „od” dodaj w polu ceny, nie w nazwie usługi, i tylko tam, gdzie jest prawdziwa.
- Prawdziwe zdjęcia. Sala, wejście z ulicy, tablica, materiały. Osoby, które uczą, tylko za ich zgodą. Dzieci tylko tak, żeby nie dało się ich rozpoznać, i po zgodzie rodzica albo opiekuna. Bez zdjęć ze stocków i bez obrazów z AI.
- Link prosto do oferty albo zapisów, a nie tylko do strony głównej.
- Nazwa bez słów kluczowych. Taka, jakiej używasz na co dzień i w dokumentach. Dopiski w rodzaju „[nazwa] – angielski, niemiecki, korepetycje, egzaminy, [miasto]” łamią zasady Google.
Zapytania: szybka odpowiedź i jedna lista
Zapytania przychodzą telefonem, SMS-em, przez komunikatory, formularz i wizytówkę, a rodzice często piszą wieczorem, kiedy Ty prowadzisz lekcje. Kiedy każde zapytanie trafia gdzie indziej, część ginie. Pomaga jedna lista: kto pytał, o jakie zajęcia, dla kogo, na jakim poziomie i co mu odpisano. Jak to ustawić ręcznie albo automatycznie, opisaliśmy w artykule System zapytań dla firmy: jak szybko odpowiadać i nie tracić klientów.
- Szybka odpowiedź, nawet krótka. Rodzic może pisać do kilku szkół naraz i często wybiera tę, która odpisze pierwsza z konkretem.
- Gotowe odpowiedzi na częste pytania. Na „ile kosztują lekcje?” odpowiedź z ceną „od”, jednym, dwoma pytaniami i propozycją lekcji próbnej. Przykład:
Dzień dobry, dziękujemy za wiadomość. Lekcje 1:1 trwają [liczba] minut i kosztują u nas od [kwota] zł, a kurs w grupie od [kwota] zł za semestr. Żeby dobrać zajęcia, prosimy o dwie informacje: ile lat ma uczeń i od jak dawna uczy się języka. Na początek proponujemy lekcję próbną: [dzień, godzina] albo [dzień, godzina]. Który termin pasuje? [imię], [nazwa szkoły]
- Przy uczniu niepełnoletnim ustalaj szczegóły z rodzicem. Terminy, płatności i zmiany potwierdzaj z rodzicem albo opiekunem.
- Potwierdzenie na piśmie. Rodzaj zajęć, dzień, godzina, miejsce albo link, cena i zasady odwołania, choćby SMS-em albo e-mailem.
Gotowe teksty na wolny i zajęty termin, „ile kosztuje?” i jedno przypomnienie znajdziesz w artykule Jak odpisać na zapytanie klienta: wzory odpowiedzi do skopiowania.
Opinie: proś każdego ucznia albo rodzica
Rodzic, który wybiera zajęcia dla dziecka, i dorosły, który boi się wrócić do nauki, czytają opinie, żeby sprawdzić, jak wyglądają lekcje. Dobry moment na prośbę to czas po kilku lekcjach albo koniec semestru.
- Proś każdego tak samo, nie tylko tych, o których wiesz, że byli zadowoleni. Wybieranie, kto dostaje prośbę, jest wbrew zasadom Google.
- Przy dzieciach proś rodzica, nie dziecko.
- Kartka z kodem QR w sekretariacie albo przy wyjściu z sali. Widzi ją każdy, więc nikogo nie wybierasz. Przy lekcjach online albo u ucznia ten sam link możesz dać każdemu w podsumowaniu semestru.
- Bez nagród. Żadnej darmowej lekcji ani rabatu na kolejny semestr za opinię. Tego zabraniają zasady Google.
- Stałego ucznia poproś raz, a nie po każdej lekcji.
- Wiadomość z prośbą o opinię tylko za zgodą. Prośba SMS-em albo e-mailem może zostać uznana za marketing bezpośredni, a na taki marketing potrzebna jest wcześniejsza zgoda klienta. Zapytaj o nią przy zapisie, w osobnym, dobrowolnym polu.
- Odpowiadaj na opinie, także na krytyczne: krótko, spokojnie, bez danych ucznia, a zwłaszcza bez informacji o jego ocenach i postępach.
Dlaczego warto prosić wszystkich i jak to robić na co dzień, wyjaśniamy w artykule Jak firma usługowa może zdobyć więcej opinii w Google?, a gotowe wiadomości, tekst na kartkę z kodem QR i wzór zgody w artykule Prośba o opinię w Google: gotowe wzory wiadomości, zgoda i zasady. Sam kod QR do druku zrobisz za darmo w naszym generatorze kodu QR do opinii Google.
Nowy semestr: wiadomości tylko za zgodą
Uczeń, który chodził do Ciebie w zeszłym roku, może chcieć wrócić we wrześniu. Ale wiadomość „ruszają zapisy na nowy semestr” albo „od lutego otwieramy nową grupę”, wysłana z Twojej inicjatywy, może zostać uznana za marketing bezpośredni. Na taki marketing SMS-em albo e-mailem Prawo komunikacji elektronicznej (art. 398) wymaga wcześniejszej zgody odbiorcy. Nie zakładaj, że skoro to „tylko przypomnienie”, zgoda nie jest potrzebna.
- Numer z zapisu to nie zgoda. To, że masz telefon albo e-mail ucznia lub rodzica z zapisu na zajęcia, nie oznacza, że możesz wysyłać na niego informacje o nowych grupach i oferty.
- Zapytaj o zgodę osobno. Przy zapisie albo w formularzu, w osobnym polu, domyślnie niezaznaczonym, osobno dla e-maila i SMS-a. Przy niepełnoletnim uczniu pytasz rodzica albo opiekuna, a wiadomości wysyłasz na jego numer albo e-mail. Przykład treści:
Zgadzam się na otrzymywanie od [nazwa szkoły] informacji o nowych kursach, grupach i ofertach, na przykład przed nowym semestrem:
☐ e-mailem
☐ SMS-em
Zgodę mogę wycofać w każdej chwili, pisząc na [e-mail lub numer telefonu]. Brak zgody nie zmienia warunków zapisu. Informacje o danych osobowych: [link do polityki prywatności].
- Bez zgody zostaje informacja bez wiadomości. Aktualna oferta na stronie, kartka w sekretariacie i wizytówka Google, którą łatwo znaleźć, gdy ktoś sam zechce wrócić.
- Wiadomości o zajęciach, na które ktoś już się zapisał, to co innego: zmiana sali, odwołana lekcja albo link do lekcji online. Pisz w nich tylko o tych zajęciach, bez ofert i promocji.
- Dane uczniów i rodziców to dane osobowe w rozumieniu RODO. Zbieraj tylko to, czego potrzebujesz, napisz, kto je przetwarza, po co i jak długo, i usuwaj je, gdy przestaną być potrzebne.
To podstawy, nie porada prawna. Treść zgody i informacji o danych warto pokazać prawnikowi, zwłaszcza gdy uczysz dzieci.
Zdjęcia i nagrania z zajęć
Zdjęcie z prawdziwej lekcji pokazuje więcej niż opis. Ale na zajęciach są ludzie, często dzieci.
- Tylko za zgodą osób, które widać. Rozpowszechnianie czyjegoś wizerunku co do zasady wymaga zgody tej osoby. Zapytaj wcześniej, nie po publikacji.
- Dzieci: tylko ujęcia, na których nie da się ich rozpoznać. Od tyłu, z daleka, same ręce nad zeszytem. I nawet wtedy zapytaj wcześniej o zgodę rodzica albo opiekuna.
- Zrzuty ekranu z lekcji online traktuj jak zdjęcia: dorosłych tylko za ich zgodą. Zrzutów, na których widać twarz dziecka, nie publikuj.
- Prace i wyniki uczniów bez imienia i nazwiska. Dorosłego ucznia podpisz tylko wtedy, gdy wcześniej się na to zgodzi. Prac i wyników dzieci nie podpisuj wcale.
Jak prosić o zgodę i jak ją zapisać, opisaliśmy w artykule Social media dla firmy usługowej: co publikować, jak często i z jakimi zgodami.
Czego nie robić
- Obietnic wyników. „Płynny angielski w 3 miesiące” albo „gwarancja zdanego egzaminu”. Postęp zależy od ucznia, czasu, który poświęci, i poziomu, od którego zaczyna, a kto nie zobaczy obiecanego efektu, poczuje się oszukany.
- Fałszywych opinii. Nie pisz ich samodzielnie, nie proś o nie znajomych, którzy nie byli uczniami, nie kupuj ich i nie dawaj darmowych lekcji ani rabatu za opinię. To łamie zasady Google i przepisy o nieuczciwych praktykach rynkowych, a Google może takie opinie usunąć.
- Cen, które są tylko przynętą. „Lekcje od [kwota] zł”, kiedy tyle kosztuje tylko krótka lekcja w dużej grupie, której nie ma w grafiku. Rodzic poczuje się oszukany, nawet jeśli inne ceny są uczciwe.
- Zdjęć uczniów ze stocków. Uśmiechnięci modele przy laptopie nie pokazują Twojej sali ani Twoich lekcji.
- Wiadomości o nowym semestrze bez zgody. SMS-y „ruszają zapisy” do osób, które się na nie nie zgodziły, albo do numerów z innych źródeł.
- Opierania wszystkiego na samym Facebooku. Profil pomaga, ale grupy, ceny i wolne miejsca giną w starych postach, a rodzic, który szuka w Mapach Google, widzi wizytówkę, nie Twój fanpage.
Jeśli wolisz, żebyśmy zrobili to za Ciebie
Wszystko powyżej możesz zrobić bez nas. Jeśli między lekcjami nie masz na to czasu, zacznij od darmowego kroku:
- Bezpłatny mini-audyt. Wypełniasz krótki formularz. W polu „Czym zajmuje się Twoja firma?” wpisz nazwę szkoły albo to, czego uczysz, i link do strony albo wizytówki Google, żebyśmy mogli je sprawdzić. Odpowiadamy w wiadomości z 2–3 rzeczami do poprawy.
- Wizytówka Google. Porządkujemy dane, kategorie, adres i pinezkę albo obszar działania i ukryty adres, usługi z cenami „od”, opis, zdjęcia i link do zapisów. Dotyczy szkół i korepetycji na miejscu albo z dojazdem; przy lekcjach tylko online wizytówki nie da się założyć. Więcej: Nie widać Cię w Google.
- System opinii. Kartka z kodem QR w sekretariacie i prośba o opinię po kilku lekcjach albo na koniec semestru, według zasad Google: do wszystkich, bez nagród, tylko do osób, które mogą ją otrzymać zgodnie z prawem. Więcej: Mało opinii w Google.
- Sama strona. Oferta prostymi słowami, poziomy, ceny „od” z zasadami płatności i odwołania, osoby, które uczą, lekcje online, kalendarz semestru i krótki formularz zapisu. Zapisy z limitem miejsc i listą rezerwową: zakres ustalamy przy wycenie.
- Strona + profil Google + system opinii razem, w jednym zleceniu.
- System zapytań. Zapytania ze strony i e-maila same trafiają na jedną listę, a te z telefonu i komunikatorów dopisujesz tam krótkim formularzem. Do tego automatyczna odpowiedź. Więcej: Uciekające zapytania.
Nie mamy cennika. Każdą usługę wyceniamy indywidualnie, bo zakres zależy od firmy. Wycenę dostajesz po bezpłatnym audycie, zanim cokolwiek zapłacisz.
Przed płatnością dostajesz też darmowy podgląd. Płatność 50/50: połowa na start, połowa po oddaniu i akceptacji. Domena i profil zostają na Twoim koncie: dostajemy tylko dostęp menedżera, nigdy Twoje hasło. Abonament nie jest wymagany. Jeśli chcesz, żebyśmy zmieniali grupy, ceny i terminy za Ciebie, możesz wybrać opcjonalną opiekę nad stroną. Opiekę też wyceniamy indywidualnie. Wszystko ustalamy w wiadomościach.
Nie obiecujemy konkretnej liczby zapytań ani rezerwacji. To zależy od Twojej szkoły, cen, opinii i konkurencji w okolicy.
Częste pytania
Jak szkoła językowa albo osoba, która udziela korepetycji, może mieć więcej uczniów z Google?
Uporządkować wizytówkę Google, jeśli możesz ją mieć: kategoria wybrana z listy Google, adres albo obszar działania, zajęcia w sekcji usług, prawdziwe zdjęcia i link do zapisów. Do tego strona z ofertą prostymi słowami, poziomami, cenami „od”, lekcją próbną, krótkim formularzem i opiniami, o które prosisz każdego ucznia albo rodzica.
Czy korepetycje tylko online mogą mieć wizytówkę Google?
Nie. Ktoś, kto prowadzi zajęcia tylko online, nie dostanie wizytówki, bo Google wymaga osobistego kontaktu z klientami. Jeśli dojeżdżasz do uczniów, możesz mieć wizytówkę z obszarem działania i ukrytym adresem. Jeśli uczniowie przychodzą do Twojej sali, pokazujesz jej adres.
Czy podawać ceny lekcji na stronie?
Tak: cenę „od” za lekcję 1:1, za kurs w grupie i za lekcję próbną, z informacją, ile trwa lekcja, co jest w cenie i jak wygląda płatność. Zasady rezygnacji z kursu i zwrotu za opłacony semestr napisz w regulaminie albo umowie i pokaż prawnikowi.
Czy mogę wysłać byłym uczniom SMS o zapisach na nowy semestr?
Tylko tym, którzy wcześniej się na to zgodzili. Taka wiadomość wysłana z Twojej inicjatywy może zostać uznana za marketing bezpośredni, a na taki marketing Prawo komunikacji elektronicznej (art. 398) wymaga wcześniejszej zgody odbiorcy. Numer z zapisu na zajęcia nie jest taką zgodą. Przy niepełnoletnim uczniu pytaj o zgodę rodzica albo opiekuna i wysyłaj takie wiadomości na jego numer albo e-mail.
Kogo prosić o opinię, gdy uczniem jest dziecko?
Rodzica albo opiekuna, nie dziecko. Proś każdego tak samo, bez darmowych lekcji ani rabatu za opinię, i nie wybieraj tylko zadowolonych. W odpowiedziach na opinie nie pisz o ocenach ani postępach ucznia.
Ile kosztuje strona dla szkoły językowej albo korepetycji?
Nie mamy cennika. Każdą usługę wyceniamy indywidualnie, bo zakres zależy od firmy. Wycenę dostajesz po bezpłatnym audycie, zanim cokolwiek zapłacisz. Abonament nie jest wymagany.
SOLV.ING← Strona główna