Logo SOLV.INGSOLV.ING← Strona główna

← Poradnik

Strona internetowa dla restauracji i lokalu: co musi mieć i od czego zależy cena

Opublikowano 29 października 2026 · zaktualizowano 1 listopada 2026 · Oscar Rowe

Krótko: gość, który trafia na stronę restauracji, sali na przyjęcia, kawiarni, pensjonatu albo salonu, zanim przyjdzie albo napisze, chce wiedzieć kilka rzeczy: czy jest otwarte, gdzie to jest i jak dojechać, co jest w ofercie i ile to kosztuje, jak zarezerwować i jak miejsce wygląda naprawdę. Strona, która odpowiada na te pytania i pozwala jednym formularzem zapytać o termin, to jednorazowy koszt plus domena za kilkadziesiąt złotych rocznie. Poniżej: co gość sprawdza najpierw, jakie zdjęcia działają, jak pokazać menu i cennik, jaki formularz rezerwacji działa, jak opisać zadatek i odwołanie, jak sprzedać spokojne dni i od czego zależy cena strony.

Strona, wizytówka Google i portale

Gość często znajduje lokal w Mapach Google albo na portalu z rezerwacjami. Tam widzi zdjęcia, opinie i telefon. To wystarcza, żeby lokal trafił na krótką listę, ale często nie wystarcza do decyzji. Do tego potrzebne są szczegóły: pełne menu albo cennik, warunki rezerwacji, sale na przyjęcia, noclegi. Na portalu jest na nie mało miejsca, a w wizytówce jeszcze mniej. Na stronie wszystko jest w jednym miejscu i należy do Ciebie, a rezerwacja przez własną stronę nie kosztuje Cię prowizji.

O wizytówce pisaliśmy osobno: Wizytówka Google dla lokalu, a o tym, co restauracja może poprawić po stronie Google, w artykule Jak restauracja może mieć więcej rezerwacji z Google? Tutaj zajmujemy się tylko stroną.

Co gość sprawdza najpierw

Każde pytanie, na które nie odpowiada strona, wraca do Ciebie w wiadomości albo telefonie. Albo gość w ogóle nie pyta i idzie do lokalu obok, który odpowiedział na swojej stronie. Te informacje powinny być widoczne bez szukania, najlepiej na pierwszym ekranie telefonu albo jednym kliknięciem od niego:

Zdjęcia: wnętrze, oferta i wieczór

Gość chce zobaczyć, jak miejsce wygląda naprawdę, i to, za co płaci. Co działa:

Zdjęcia zmniejsz przed wrzuceniem na stronę. Kilkadziesiąt dużych plików prosto z aparatu i strona długo ładuje się na telefonie, a wielu gości ogląda ją właśnie na telefonie, często w drodze.

Wirtualny spacer albo krótkie wideo

Zdjęcia nie pokazują, jak części lokalu łączą się ze sobą: gdzie jest sala względem wejścia, ile kroków do ogródka, gdzie są pokoje. Krótki film to załatwia. Przykład: 60–90 sekund przejścia z kamerą od wejścia, przez salę, do ogródka albo pokoi. Bez muzyki z radia (prawa autorskie), wystarczy spokojny podkład z legalnego źródła albo dźwięk otoczenia.

Spacer 360° od fotografa też działa, jeśli dobrze chodzi na telefonie. Film albo spacer osadź tak, żeby ładował się dopiero po kliknięciu. Wtedy strona otwiera się szybko, a kto chce, ten obejrzy.

Menu, cennik i ceny „od”

Gość porównuje kilka miejsc naraz. Jeśli u Ciebie nie ma ceny, a u innych jest, łatwiej mu pójść tam. W restauracji wystarczy menu z cenami. Przy przyjęciach, pakietach zabiegów albo pobytach wystarczą 2–3 pakiety z ceną „od” i jasną listą, co jest w środku.

Przykład wymyślonej restauracji z salą na przyjęcia (nazwy i ceny przykładowe, Twoje będą inne):

PakietCo zawieraCena za osobę
ObiadZupa, danie główne, deser, napoje bez alkoholu, sala na 4 godzinyod 140 zł
PrzyjęcieJak wyżej, do tego przystawka, ciepła kolacja i bufet słodki, sala na 7 godzinod 220 zł
Przyjęcie pełneJak wyżej, do tego zimna płyta, tort i obsługa do 2:00od 290 zł

Cena „od” musi być ceną, za którą naprawdę da się zamówić pakiet. Napisz, od czego zależy wyższa cena i czy są dodatkowe opłaty (sala, obsługa, korkowe). Napisz też o tym, o co goście i tak zapytają. Przykład: „dzieci do 3 lat bez opłaty, 4–12 lat połowa ceny; menu dla wegetarian i gości z alergiami bez dopłaty; minimum 20 osób”. Cena „od” nie zamyka rozmowy o szczegółach. Odsiewa za to gości z zupełnie innym budżetem, zanim napiszą. Jak napisać cenę „od” uczciwie, opisaliśmy w artykule Ceny na stronie firmy usługowej: pokazywać je czy nie?

Menu i cennik: PDF czy tekst na stronie?

Wiele lokali ma menu albo cennik tylko w PDF-ie, czasem jako zdjęcie karty. Oba sposoby mają swoje miejsce:

Najlepiej oba: najważniejsze informacje na stronie, pełna karta jako PDF z rokiem albo sezonem w nazwie i w nagłówku. Przykład: „Menu na przyjęcia 2027 (PDF)”. Gość od razu wie, że ceny są aktualne.

Formularz rezerwacji: tylko pola, które są potrzebne

Pierwsze pytanie gościa to często: „czy macie wolne?”. Formularz powinien zapytać o to, czego potrzebujesz do odpowiedzi, i nic więcej. Zależy to od lokalu:

Pięć, sześć pól, nie więcej. Formularz na trzy ekrany telefonu gość odkłada na później. Przy formularzu dodaj krótką informację, kto zbiera dane i po co.

Zaraz po wysłaniu gość powinien dostać potwierdzenie. Przykład: „Dostaliśmy Państwa zapytanie na 12 czerwca 2027, około 60 gości. Odpiszemy z informacją o terminie i menu do jutra do 18:00”. Jak zrobić odpowiedź, która sama sprawdza termin w kalendarzu i od razu wysyła ofertę albo grzeczną odmowę, opisaliśmy w artykule System zapytań dla firmy.

Jak szybko odpowiadać na zapytanie

Gość często pisze do kilku miejsc tego samego wieczoru. W weekendy lokal pracuje pełną parą, a biuro bywa zamknięte do poniedziałku, więc zapytanie z piątku łatwo zostawić na kilka dni. Wtedy gość może już mieć rezerwację gdzie indziej. Co pomaga:

Rezerwacja, zadatek i odwołanie

Gość boi się, że coś przepadnie: termin, pieniądze albo ustalenia. Krótki opis rezerwacji na stronie odpowiada na te obawy, zanim gość zapyta. Przykład dla przyjęcia w sali (kroki, terminy i kwoty ustalasz Ty):

  1. Gość wysyła zapytanie z datą i liczbą osób. Ty potwierdzasz, czy termin jest wolny, i wysyłasz menu.
  2. Gość przychodzi obejrzeć salę.
  3. Wstępna rezerwacja bez opłat na określony czas. Przykład: 7 dni.
  4. Umowa i zadatek. Dopiero wtedy termin jest zarezerwowany. Przykład: 1 000 zł.
  5. Ostateczne menu i liczba gości. Przykład: do 7 dni przed przyjęciem. Napisz, czy płaci się za zgłoszoną, czy za faktyczną liczbę gości.
  6. Rozliczenie: kiedy i w jakiej formie płatna jest reszta.

W restauracji przy zwykłych stolikach wystarczy jedno zdanie, na przykład do kiedy trzymasz stolik po umówionej godzinie. Jeśli w wybrane dni (na przykład w Sylwestra) bierzesz zadatek za stolik, napisz to przy formularzu. W pensjonacie i salonie napisz, do kiedy można bezpłatnie odwołać rezerwację.

Napisz też wprost, co się dzieje, gdy gość przesunie albo odwoła rezerwację. Zadatek to nie to samo co zaliczka. Czym się różnią i co warto ustalić w umowie, wyjaśniamy w artykule Umowa z klientem na usługę. To podstawy, nie porada prawna. Wzór umowy i regulamin rezerwacji warto pokazać prawnikowi.

Opinie z Google na stronie

Gość bardziej ufa innym gościom niż opisowi lokalu. Pokaż kilka prawdziwych opinii z Google, najlepiej przy zdjęciach albo przy menu, z imieniem autora tak, jak widnieje w Google, i z linkiem do wizytówki, żeby każdy mógł przeczytać resztę. Wybierz opinie, które mówią o tym, o co goście pytają: jedzenie, obsługa, atmosfera, czystość pokoi. Napisz, skąd są opinie, np. „Opinie z naszej wizytówki Google, bez zmian”. Nie skracaj opinii tak, żeby zmienić ich sens, i nie pisz ich za nikogo.

Jeśli opinii jest mało albo są sprzed kilku lat, zacznij od nich. Gotowe wiadomości z prośbą o opinię znajdziesz w artykule Prośba o opinię w Google: wzory wiadomości, a ogólne zasady w artykule Jak zdobyć więcej opinii w Google zgodnie z zasadami.

Spokojne dni i poza sezonem

Weekendy i sezon często schodzą najszybciej. Dni robocze, poranki w salonie, pokoje poza wakacjami albo sala w zimie często zostają wolne, choć lokal i ludzie są gotowi. Część gości szuka właśnie takich terminów: z mniejszym budżetem, z mniejszą grupą albo po prostu z elastyczną datą. Tylko że nie wiedzą, że u Ciebie takie terminy wyglądają inaczej, jeśli strona o tym nie mówi.

Jeśli lokal przyjmuje też przyjęcia rodzinne, imprezy firmowe albo organizuje wydarzenia, daj im osobne podstrony. Gość, który szuka stolika na kolację, nie musi czytać o wigiliach firmowych, a firma szukająca miejsca na wigilię nie musi przewijać karty dań. Więcej: Wolne terminy: jak zapełnić kalendarz i Wydarzenia firmy na stronie i w Google.

Strona dla restauracji albo lokalu: trzy drogi i ich koszt

Jeśli wolisz, żebyśmy zrobili to za Ciebie

Wszystko powyżej możesz zrobić samodzielnie. Jeśli nie masz na to czasu, zacznij od darmowego kroku:

Nie mamy cennika. Każdą usługę wyceniamy indywidualnie, bo zakres zależy od firmy. Wycenę dostajesz po bezpłatnym audycie, zanim cokolwiek zapłacisz.

Przed płatnością dostajesz też darmowy podgląd. Płatność 50/50: połowa na start, połowa po oddaniu i akceptacji. Domena jest zarejestrowana na Ciebie, a po zapłacie całości strona należy do Ciebie. Do wizytówki dostajemy tylko dostęp menedżera, nigdy Twoje hasło. Wszystko ustalamy w wiadomościach.

Nie obiecujemy konkretnej liczby zapytań ani rezerwacji. To zależy od Twojego lokalu, cen, terminów i konkurencji w okolicy. Więcej o tym, co robimy: Nikt nie pisze ze strony.

Częste pytania

Ile kosztuje strona dla sali na przyjęcia, pensjonatu albo salonu?

Strona na zamówienie to jednorazowy koszt plus domena za kilkadziesiąt złotych rocznie. Nie mamy cennika. Każdą usługę wyceniamy indywidualnie, bo zakres zależy od firmy. Wycenę dostajesz po bezpłatnym audycie, zanim cokolwiek zapłacisz. Opcjonalną opiekę nad stroną też wyceniamy indywidualnie. Abonament nie jest wymagany.

Co musi mieć strona restauracji albo lokalu?

Godziny otwarcia, adres z dojazdem i parkingiem, menu albo cennik jako tekst, pakiety z ceną „od”, jeśli przyjmujesz przyjęcia, prawdziwe zdjęcia, opis rezerwacji i odwołania, kilka opinii z Google i prosty formularz rezerwacji.

Czy menu dać w PDF, czy na stronie?

Najważniejsze informacje na stronie jako tekst: dania albo usługi z cenami, pakiety i co jest w cenie. Pełną kartę możesz dodać jako PDF do pobrania, z rokiem albo sezonem, którego dotyczą ceny.

Jakie pola powinien mieć formularz rezerwacji?

Tylko te, których potrzebujesz do odpowiedzi. W restauracji: data, godzina, liczba osób i kontakt. W sali: data, przybliżona liczba gości, rodzaj przyjęcia i kontakt. Do tego jedno pole na pytania. Pięć, sześć pól wystarczy.

Czy pokazywać wolne terminy na stronie lokalu?

Tylko jeśli ktoś aktualizuje je co tydzień. Nieaktualny kalendarz szkodzi bardziej niż jego brak. Prostsze rozwiązanie to formularz z datą i szybka odpowiedź, a przy stolikach albo wizytach w salonie system rezerwacji, który sam pokazuje wolne godziny.

Jak lokal może zapełnić spokojne dni?

Osobną sekcją albo podstroną z prawdziwą ofertą na te terminy, na przykład niższą ceną za osobę albo niższą minimalną liczbą gości, i z listą wolnych dat. Bez sztucznego pośpiechu i bez wymyślonych promocji.

Przeczytaj też