Firma sprzątająca: jak mieć więcej klientów z Google i strony
Opublikowano 31 października 2026 · zaktualizowano 4 listopada 2026 · Oscar Rowe
Krótko: kto szuka firmy sprzątającej, często wpisuje w Google „sprzątanie mieszkań” albo „firma sprzątająca” i porównuje kilka firm z okolicy. Sprawdza, czy dojeżdżasz do jego miejscowości, co dokładnie jest w cenie, ile to mniej więcej kosztuje, kiedy masz wolny termin, kto przyjdzie do jego domu i co piszą inni klienci. Jeśli tego nie widać, pisze do następnej firmy z listy. Dotyczy to sprzątania domów i mieszkań, biur i małych firm, sprzątania po remoncie i mieszkań na wynajem krótkoterminowy, a w dużej części także mycia okien oraz prania dywanów i tapicerki. Poniżej: co klient sprawdza, wizytówka Google bez pokazywania adresu, strona z pakietami i listą tego, co jest w cenie, formularz wyceny, część dla firm, stali klienci, klucze, zapytania, opinie, przypomnienia za zgodą i czego nie robić.
Co klient sprawdza, zanim napisze
- Czy dojeżdżasz do niego. Miejscowości i dzielnice, w których pracujesz. Jeśli za dalszy dojazd doliczasz opłatę, napisz, od jakiej odległości.
- Co jest w cenie. Klient chce wiedzieć, czy „sprzątanie mieszkania” to także łazienka, wnętrze lodówki, okna i balkon. Najlepiej w formie listy, punkt po punkcie.
- Ile to mniej więcej kosztuje. Cena „od” i od czego zależy: metraż, liczba łazienek, stopień zabrudzenia, okna, a także to, czy sprzątasz swoimi środkami i sprzętem, czy klienta.
- Kiedy masz wolny termin. Jednorazowo w sobotę? Co tydzień we wtorek? Zaraz po remoncie, który kończy się w piątek?
- Kto przyjdzie. Klient wpuszcza obcą osobę do domu albo biura, często pod swoją nieobecność. Chce wiedzieć, czy przyjdzie jedna osoba, czy zespół, czy przy stałym sprzątaniu będzie to ta sama osoba i co dzieje się z kluczami. Jeśli masz ubezpieczenie OC, napisz to.
- Opinie. Czy ktoś pisze o dokładności, punktualności i o tym, że pod nieobecność domowników wszystko było w porządku.
Każda odpowiedź, której nie ma w Google ani na stronie, to telefon w trakcie sprzątania albo klient, który wybiera inną firmę. Dlatego najpierw wizytówka, potem strona.
Wizytówka Google firmy sprzątającej
Firma sprzątająca zwykle jedzie do klienta i nie przyjmuje go u siebie. Dlatego w wizytówce ustawiasz obszar działania, a adres ukrywasz. Profil firmy w Google jest bezpłatny. Co ustawić:
- Obszar działania zamiast adresu. Wpisz miejscowości i dzielnice, do których naprawdę jeździsz. Jeśli prowadzisz firmę z domu i klienci tam nie przychodzą, adres ma być ukryty. Google może poprosić o adres przy weryfikacji, ale nie pokazuje go publicznie. Szczegóły, w tym weryfikację, opisaliśmy w artykule Wizytówka Google dla firmy bez lokalu: jak ją założyć, ukryć adres i zdobyć opinie.
- Kategoria główna wybrana z listy Google. Wpisz w polu kategorii słowa takie jak „sprzątanie” albo „firma sprzątająca” i wybierz z listy Google tę, która opisuje to, co robisz przede wszystkim. Nie wpisuj nazw z pamięci: Google podpowiada tylko kategorie, które ma na liście, i czasem zmienia ich polskie nazwy. Jeśli myjesz też okna albo pierzesz dywany i tapicerkę, a na liście jest pasująca kategoria, możesz dodać ją jako dodatkową. Nie dodawaj kategorii dla każdej pracy: pojedyncze usługi wpisz w sekcji usług.
- Usługi. W sekcji usług, jeśli Twój profil ją ma, wpisz konkretne prace słowami klienta: sprzątanie mieszkania, sprzątanie gruntowne, sprzątanie po remoncie, sprzątanie biura, mycie okien, pranie tapicerki. Cenę „od” dodaj w polu ceny, nie w nazwie usługi, i tylko tam, gdzie jest prawdziwa.
- Godziny tylko wtedy, gdy są stałe. Według zasad Google firmy, które przyjmują tylko po umówieniu albo pracują w zmiennych godzinach, nie powinny podawać godzin otwarcia. Jeśli sprzątasz po umówieniu, godzin w profilu nie wpisuj. Na stronie napisz, kiedy odbierasz telefon i czy sprzątasz też wieczorami albo w soboty, na przykład biura po godzinach pracy.
- Prawdziwe zdjęcia z Twojej pracy. Czysta kuchnia, łazienka, umyte okna, Twój sprzęt, oznakowane auto, jeśli je masz. Zdjęcia przed i po tylko za zgodą klienta. Na zdjęciach z mieszkania nie pokazuj rzeczy osobistych, dokumentów, twarzy, numeru budynku ani drzwi, ani widoku z okna, po którym łatwo poznać adres. Zespół tylko za zgodą osób na zdjęciach. Bez zdjęć ze stocków i bez obrazów z AI.
- Nazwa bez słów kluczowych. Taka, jakiej używasz na co dzień i w dokumentach. Dopiski w rodzaju „[nazwa] – sprzątanie mieszkań i biur, tanio, [miasto]” łamią zasady Google.
Strona: pakiety z listą tego, co jest w cenie
Strona firmy sprzątającej nie musi być duża. Wystarczy, że odpowiada na pytania z listy wyżej i daje prosty sposób, żeby poprosić o wycenę. Najważniejsze są pakiety: każdy z nazwą, listą tego, co robisz, i ceną „od”.
Przykład pakietów wymyślonej firmy sprzątającej (zakres i kwoty w nawiasach wpisujesz swoje):
| Pakiet | Co jest w cenie | Cena |
|---|---|---|
| Sprzątanie podstawowe | w cenie: odkurzanie i mycie podłóg, ścieranie kurzu z dostępnych powierzchni, łazienka i WC, w kuchni blaty, zlew, płyta i fronty szafek, wyniesienie śmieci | cena: od [kwota] zł za mieszkanie do [metraż] m² z jedną łazienką |
| Sprzątanie gruntowne | w cenie: wszystko z pakietu podstawowego oraz wnętrza pustych szafek, lodówka i piekarnik w środku, usuwanie kamienia i osadu w łazience, fugi, listwy, drzwi i kaloryfery | cena: od [kwota] zł za mieszkanie do [metraż] m² z jedną łazienką |
| Sprzątanie po remoncie | w cenie: usuwanie pyłu ze wszystkich powierzchni, także z parapetów, framug i gniazdek, resztki farby i kleju z podłóg i płytek, jeśli da się je usunąć bez ryzyka uszkodzenia, mycie podłóg | cena: od [kwota] zł, dokładna cena po zdjęciach albo oględzinach |
| Dodatki | do wyboru: mycie okien, balkon, pranie dywanu albo tapicerki | cena: od [kwota] zł za [okno, m² albo sztukę] |
Pod tabelą w tym przykładzie: „Podane ceny minimalne dotyczą mieszkań do [metraż] m² z jedną łazienką, sprzątanych naszymi środkami i sprzętem. Cena rośnie przy większym metrażu, każdej kolejnej łazience i mocnym zabrudzeniu. Dokładną cenę podajemy przed potwierdzeniem terminu”. Cena „od” musi być ceną, za którą naprawdę da się zamówić dany pakiet. Jak napisać ją uczciwie i co zrobić z obawą, że zobaczy ją konkurencja, opisaliśmy w artykule Ceny na stronie firmy usługowej: pokazywać je czy nie?
Jeśli Twoją główną usługą jest mycie okien albo pranie dywanów i tapicerki, zasada jest ta sama: cena „od” za okno, metr albo sztukę, informacja, od czego zależy, i zdjęcia przed i po, pokazywane za zgodą klienta.
Napisz też, czego nie ma w cenie
Jedno zdanie o tym, czego nie robisz, oszczędza dyskusji po sprzątaniu. Na przykład:
- mycie okien, jeśli nie ma go w pakiecie,
- wnętrza szaf i szuflad, w których są rzeczy klienta,
- wynoszenie gruzu i dużych odpadów po remoncie,
- okna, do których nie da się bezpiecznie sięgnąć od środka,
- pranie dywanów i tapicerki, jeśli robisz je tylko jako dodatek.
Krótki formularz wyceny
Formularz niech pyta tylko o to, czego potrzebujesz do wyceny:
- rodzaj sprzątania (lista pakietów plus „inne”),
- metraż i liczba pokoi,
- liczba łazienek,
- jednorazowo czy regularnie (co tydzień, co 2 tygodnie, raz w miesiącu),
- preferowany termin,
- miejscowość albo kod pocztowy; pełny adres klient poda po potwierdzeniu terminu,
- dodatki: okna, balkon, lodówka, piekarnik,
- zdjęcia, nieobowiązkowo, przydatne zwłaszcza przy sprzątaniu po remoncie; przy tym polu dopisz, żeby nie fotografować dokumentów ani osób,
- kontakt.
Zaraz po wysłaniu klient powinien zobaczyć potwierdzenie, że zapytanie dotarło, i kiedy mniej więcej odpowiesz. Co jeszcze powinna mieć strona, opisaliśmy w artykule Strona internetowa firmy: co musi mieć, żeby klienci wysyłali zapytania.
Osobna część dla firm i biur
Firma, która szuka sprzątania biura, pyta o co innego niż osoba prywatna. Daj jej osobną podstronę albo sekcję:
- Sprzątanie regularne. Codziennie, kilka razy w tygodniu albo raz w tygodniu.
- Po godzinach pracy. Wieczorem, wcześnie rano albo w weekend, jeśli tak pracujesz.
- Wycena po oględzinach. Przy biurach cena zależy od metrażu, liczby stanowisk, łazienek i aneksu kuchennego, rodzaju podłóg i tego, jak często sprzątasz. Zamiast kwoty napisz „wycena po oględzinach” i w ile dni zwykle wysyłasz ofertę.
- Stała lista czynności. Co robisz przy każdej wizycie, a co raz w miesiącu, na przykład mycie okien albo lodówki.
- Wejście do budynku. Kto wpuszcza, karta albo klucz, alarm i osoba kontaktowa po stronie firmy.
- Osobny formularz. Nazwa firmy, metraż, liczba stanowisk, łazienki, jak często, w jakich godzinach, miejscowość i kontakt.
Mieszkania na wynajem krótkoterminowy
Jeśli sprzątasz mieszkania między pobytami gości, właściciel pyta o inne rzeczy niż klient prywatny. Napisz na stronie:
- Cenę „od” za jedno sprzątanie między gośćmi, zależną od wielkości mieszkania.
- Co robisz przy każdej zmianie gości. Sprzątanie, wymiana pościeli i ręczników, uzupełnienie podstawowych rzeczy, jeśli właściciel je zostawia. Napisz, czyja jest pościel i kto ją pierze.
- W jakim czasie sprzątasz. Między wyjazdem jednych gości a przyjazdem kolejnych, i co, jeśli goście wyjdą później.
- Jak zgłaszasz usterki i braki. Na przykład zdjęcie zniszczonej rzeczy wysłane właścicielowi tego samego dnia.
Stali klienci: co tydzień albo co 2 tygodnie
Stały klient to stały dochód i mniej szukania nowych zleceń. Pokaż na stronie, że taka opcja istnieje i jak działa:
- Osobna opcja z ceną. Co tydzień, co 2 tygodnie, raz w miesiącu, z ceną „od” za wizytę. Jeśli przy stałym sprzątaniu wizyta kosztuje mniej niż jednorazowa, napisz to.
- Stały dzień i pora. Na przykład „co drugi czwartek między 9 a 13”. Klient planuje pod to swój dzień, a Ty trasę.
- Ta sama osoba albo zespół, jeśli możesz to zapewnić. Napisz uczciwie, co się dzieje, gdy ta osoba choruje albo ma urlop: kto może przyjść zamiast niej, że uprzedzasz o tym klienta wcześniej i pytasz, czy się zgadza, a jeśli nie, proponujesz inny termin. Jeśli nie możesz tego zapewnić, nie obiecuj.
- Odwołanie wizyty. Ustal z góry zasady: do kiedy klient może odwołać albo przełożyć wizytę bez opłaty i co, jeśli odwoła później. Zapisz je jasno i uzgodnij z klientem przed pierwszą wizytą, a nie dopiero wtedy, gdy pierwszy raz odwoła. Napisz też, co robisz, gdy to Ty musisz odwołać wizytę.
W umowach z konsumentami zapisy, których klient nie negocjował, a które są rażąco dla niego niekorzystne, na przykład bardzo wysokie opłaty za odwołanie, mogą zostać uznane za niedozwolone. O odwołaniu, zmianie terminu i zastępstwie pisaliśmy w artykule Umowa z klientem na usługę: co powinna zawierać.
Klucze i kody do drzwi
Przy stałym sprzątaniu albo mieszkaniach na wynajem klient często zostawia klucz albo podaje kod do drzwi lub bramy. To dla niego sprawa zaufania. Kilka praktycznych zasad:
- Klucz oznacz kodem, nie adresem. Na breloku numer albo znak. To, który klucz otwiera które drzwi, zapisz osobno, w miejscu, do którego dostęp masz tylko Ty albo osoba za to odpowiedzialna.
- Lista, kto ma który klucz. Od kiedy, u kogo jest teraz i kiedy wrócił. Przy kilkuosobowym zespole to szczególnie ważne.
- Kod do drzwi osobno od adresu. Gdy przekazujesz zlecenie osobie z zespołu, nie wysyłaj adresu i kodu w jednej wiadomości i nie trzymaj ich razem w jednej notatce.
- Zwrot kluczy na koniec współpracy. Oddaj klucze i potwierdź to wiadomością z datą. Zaproponuj klientowi zmianę kodu, jeśli go podawał, a swoje notatki o kluczach i kodach usuń.
- Napisz o tym na stronie. Dwa, trzy zdania o tym, jak przechowujesz klucze, pomagają klientowi zdecydować się na stałe sprzątanie.
Zapytania: szybka odpowiedź i jedna lista
Zapytania przychodzą telefonem, SMS-em, przez komunikatory, formularz i wizytówkę. Kiedy każde trafia gdzie indziej, część ginie, zwłaszcza gdy cały dzień sprzątasz i nie możesz odpisać. Pomaga jedna lista: kto pytał, o jakie sprzątanie, na kiedy i co mu odpisano. Jak to ustawić ręcznie albo automatycznie, opisaliśmy w artykule System zapytań dla firmy: jak szybko odpowiadać i nie tracić klientów.
- Szybka odpowiedź, nawet krótka. Klient może pisać do kilku firm naraz i często wybiera tę, która odpisze pierwsza z konkretem.
- Gotowe odpowiedzi na częste pytania. Na „ile kosztuje sprzątanie mieszkania?” odpowiedź z ceną „od”, pytaniami potrzebnymi do wyceny i najbliższymi terminami. Przykład:
Dzień dobry, dziękujemy za wiadomość. Sprzątanie podstawowe mieszkania do [metraż] m² z jedną łazienką kosztuje u nas od [kwota] zł. Żeby podać dokładną cenę, prosimy o kilka informacji: ile metrów ma mieszkanie, ile jest łazienek, w jakiej to miejscowości i czy mamy umyć okna. Najbliższe wolne terminy: [dzień, godzina] albo [dzień, godzina]. Który pasuje? [nazwa firmy]
- Po remoncie: najpierw zdjęcia. Poproś o kilka zdjęć pomieszczeń i podaj cenę po zdjęciach albo oględzinach, a nie w ciemno.
- Potwierdzenie na piśmie. Dzień, godzina, zakres, cena i kto przyjdzie, choćby SMS-em albo e-mailem. Wtedy po sprzątaniu nie ma sporu o to, co było w cenie.
Gotowe teksty na wolny i zajęty termin, „ile kosztuje?” i wycenę po oględzinach znajdziesz w artykule Jak odpisać na zapytanie klienta: wzory odpowiedzi do skopiowania.
Opinie: proś każdego klienta
Klient wpuszcza do domu obcą osobę, więc tym uważniej czyta, co piszą inni. Dobry moment na prośbę to koniec sprzątania, kiedy klient obejrzał mieszkanie, albo dzień później.
- Kartka z kodem QR zostawiana po pierwszym sprzątaniu u każdego klienta. Dostaje ją każdy klient, więc nikogo nie wybierasz.
- Proś każdego tak samo, nie tylko tych, o których wiesz, że byli zadowoleni. Wybieranie, kto dostaje prośbę, jest wbrew zasadom Google.
- Bez nagród. Żadnego rabatu na kolejne sprzątanie ani darmowego mycia okien za opinię. Tego zabraniają zasady Google.
- Stałego klienta poproś raz, na przykład po kilku pierwszych wizytach, a nie po każdym sprzątaniu.
- Wiadomość z prośbą o opinię tylko za zgodą. Prośba SMS-em albo e-mailem może zostać uznana za marketing bezpośredni, a na taki marketing potrzebna jest wcześniejsza zgoda klienta. Zapytaj o nią przy potwierdzeniu zlecenia albo w formularzu, w osobnym, dobrowolnym polu.
- Odpowiadaj na opinie, także na krytyczne: krótko, spokojnie, bez adresu, danych klienta i opisu stanu jego mieszkania.
Dlaczego warto prosić wszystkich i jak to robić na co dzień, wyjaśniamy w artykule Jak firma usługowa może zdobyć więcej opinii w Google?, a gotowe wiadomości, tekst na kartkę z kodem QR i wzór zgody w artykule Prośba o opinię w Google: gotowe wzory wiadomości, zgoda i zasady. Sam kod QR do druku zrobisz za darmo w naszym generatorze kodu QR do opinii Google.
Przypomnienia o kolejnym sprzątaniu i oferty tylko za zgodą
Klient, który zamówił u Ciebie sprzątanie gruntowne przed świętami, może chcieć je powtórzyć za rok, a wiosną zamówić mycie okien. Ale wiadomość „przed świętami mamy jeszcze wolne terminy na sprzątanie gruntowne” albo „czas na wiosenne mycie okien”, wysłana z Twojej inicjatywy, może zostać uznana za marketing bezpośredni. Na taki marketing SMS-em albo e-mailem Prawo komunikacji elektronicznej (art. 398) wymaga wcześniejszej zgody odbiorcy. Nie zakładaj, że skoro to „tylko przypomnienie”, zgoda nie jest potrzebna.
- Numer ze zlecenia to nie zgoda. To, że masz telefon albo e-mail klienta z zamówienia sprzątania, nie oznacza, że możesz wysyłać mu przypomnienia o kolejnym sprzątaniu i oferty.
- Zapytaj o zgodę osobno. Przy potwierdzeniu zlecenia albo w formularzu wyceny, w osobnym polu, domyślnie niezaznaczonym, osobno dla e-maila i SMS-a. Przykład treści:
Zgadzam się na otrzymywanie od [nazwa firmy] informacji o wolnych terminach i ofertach sprzątania, na przykład przed świętami albo wiosną:
☐ e-mailem
☐ SMS-em
Zgodę mogę wycofać w każdej chwili, pisząc na [e-mail lub numer telefonu]. Brak zgody nie zmienia warunków zlecenia. Informacje o danych osobowych: [link do polityki prywatności].
- Bez zgody zostaje przypomnienie bez wiadomości. Kartka z adresem Twojej strony zostawiona po sprzątaniu, a do tego wizytówka Google, którą klient łatwo znajdzie, gdy sam zechce zamówić.
- Przypomnienie o umówionej wizycie. SMS dzień przed sprzątaniem pomaga uniknąć sytuacji, w której nikt nie otwiera drzwi. Przy zamówieniu zapytaj, czy klient chce go dostać. Taki SMS dotyczy tylko umówionej wizyty, bez ofert i promocji.
- Dane klientów to dane osobowe w rozumieniu RODO. Zbieraj tylko to, czego potrzebujesz, napisz, kto je przetwarza, po co i jak długo, i usuwaj je, gdy przestaną być potrzebne.
To podstawy, nie porada prawna. Treść zgody i informacji o danych warto pokazać prawnikowi.
Czego nie robić
- Zdjęć, które nie pokazują Twojej pracy. Lśniące wnętrza ze stocków albo obrazy z AI klient porówna z tym, co zobaczy po sprzątaniu.
- Fałszywych opinii. Nie pisz ich samodzielnie, nie proś o nie znajomych, którzy nie byli klientami, nie kupuj ich i nie dawaj rabatu ani prezentu za opinię. To łamie zasady Google i przepisy o nieuczciwych praktykach rynkowych, a Google może takie opinie usunąć.
- Cen, które są tylko przynętą. „Sprzątanie od 50 zł”, kiedy za tyle nie da się zamówić żadnego pakietu, a na miejscu cena okazuje się dużo wyższa. Klient poczuje się oszukany, nawet jeśli dopłata była uczciwa.
- Obietnicy „zawsze ta sama osoba”, jeśli nie możesz jej dotrzymać. Wystarczy jeden urlop albo choroba, żeby klient poczuł się wprowadzony w błąd. Lepiej napisać, jak wygląda zastępstwo i że klient może się na nie nie zgodzić.
- Przypomnień i ofert bez zgody. SMS-y „czas na wiosenne mycie okien” do klientów, którzy się na nie nie zgodzili, albo do numerów z innych źródeł.
- Opierania wszystkiego na samym Facebooku. Profil pomaga, ale pakiety i ceny giną w starych postach, a klient, który szuka w Mapach Google, widzi wizytówkę, nie Twój fanpage.
Jeśli wolisz, żebyśmy zrobili to za Ciebie
Wszystko powyżej możesz zrobić bez nas. Jeśli między zleceniami nie masz na to czasu, zacznij od darmowego kroku:
- Bezpłatny mini-audyt. Wypełniasz krótki formularz. W polu „Czym zajmuje się Twoja firma?” wpisz nazwę firmy sprzątającej i link do jej strony albo wizytówki Google, żebyśmy mogli je sprawdzić. Odpowiadamy w wiadomości z 2–3 rzeczami do poprawy.
- Wizytówka Google. Porządkujemy dane, kategorie, obszar działania i ukryty adres, godziny, usługi z cenami „od”, opis, zdjęcia i link do strony. Więcej: Nie widać Cię w Google.
- System opinii. Kartka z kodem QR zostawiana po sprzątaniu i prośba o opinię po wykonanej usłudze, według zasad Google: do wszystkich, bez nagród, tylko do klientów, którzy mogą ją otrzymać zgodnie z prawem. Więcej: Mało opinii w Google.
- Sama strona. Pakiety z listą tego, co jest w cenie, ceny „od” z informacją, od czego zależą, oferta dla stałych klientów, osobna część dla firm, obszar działania i krótki formularz wyceny.
- Strona + profil Google + system opinii razem, w jednym zleceniu.
- System zapytań. Zapytania ze strony i e-maila same trafiają na jedną listę, a te z telefonu i komunikatorów dopisujesz tam krótkim formularzem. Do tego automatyczna odpowiedź na wolny albo zajęty termin. Więcej: Uciekające zapytania.
Nie mamy cennika. Każdą usługę wyceniamy indywidualnie, bo zakres zależy od firmy. Wycenę dostajesz po bezpłatnym audycie, zanim cokolwiek zapłacisz.
Przed płatnością dostajesz też darmowy podgląd. Płatność 50/50: połowa na start, połowa po oddaniu i akceptacji. Domena i profil zostają na Twoim koncie: dostajemy tylko dostęp menedżera, nigdy Twoje hasło. Abonament nie jest wymagany. Jeśli chcesz, żebyśmy zmieniali ceny, pakiety i wolne terminy za Ciebie, możesz wybrać opcjonalną opiekę nad stroną. Opiekę też wyceniamy indywidualnie. Wszystko ustalamy w wiadomościach.
Nie obiecujemy konkretnej liczby zapytań ani rezerwacji. To zależy od Twojej firmy, cen, opinii i konkurencji w okolicy.
Częste pytania
Jak firma sprzątająca może mieć więcej klientów z Google?
Uporządkować wizytówkę Google: obszar działania zamiast adresu, kategoria wybrana z listy Google, usługi z ceną „od” i prawdziwe zdjęcia z pracy, pokazywane za zgodą klientów. Do tego strona z pakietami i listą tego, co jest w cenie, krótki formularz wyceny i opinie, o które prosisz każdego klienta.
Czy firma sprzątająca powinna podawać ceny na stronie?
Tak, jako cenę „od” przy każdym pakiecie, z listą tego, co jest w cenie, i informacją, od czego zależy cena: metraż, liczba łazienek, stopień zabrudzenia, okna i to, czyje są środki i sprzęt. Przy sprzątaniu po remoncie i przy biurach lepiej napisać, że dokładną cenę podajesz po zdjęciach albo oględzinach.
Czy firma sprzątająca bez biura może mieć wizytówkę Google?
Tak. W profilu ustawiasz obszar działania, czyli miejscowości, do których jeździsz, i ukrywasz adres. Google może poprosić o adres przy weryfikacji, ale nie pokazuje go publicznie. Profil firmy w Google jest bezpłatny.
Czy mogę wysłać byłym klientom SMS z ofertą sprzątania przed świętami?
Tylko tym, którzy wcześniej się na to zgodzili. Taka wiadomość wysłana z Twojej inicjatywy może zostać uznana za marketing bezpośredni, a na taki marketing Prawo komunikacji elektronicznej (art. 398) wymaga wcześniejszej zgody odbiorcy. Numer z zamówienia sprzątania nie jest taką zgodą.
Jak bezpiecznie przechowywać klucze klientów?
Oznacz klucze kodem, nie adresem, i prowadź osobną listę: który klucz jest od którego klienta i kto go teraz ma. Nie wysyłaj kodu do drzwi razem z adresem w jednej wiadomości. Po zakończeniu współpracy oddaj klucze i potwierdź to wiadomością z datą.
Ile kosztuje strona dla firmy sprzątającej?
Nie mamy cennika. Każdą usługę wyceniamy indywidualnie, bo zakres zależy od firmy. Wycenę dostajesz po bezpłatnym audycie, zanim cokolwiek zapłacisz. Abonament nie jest wymagany.
SOLV.ING← Strona główna