Firma przeprowadzkowa: jak mieć więcej klientów z Google i strony
Opublikowano 1 listopada 2026 · zaktualizowano 4 listopada 2026 · Oscar Rowe
Krótko: kto szuka firmy do przeprowadzki, często wpisuje w Google „przeprowadzki” albo „transport mebli” z nazwą miejscowości i porównuje kilka firm. Sprawdza, czy obsługujesz jego trasę, czy masz wolny termin, co jest w cenie, ile to mniej więcej kosztuje, ile osób przyjedzie i jakim autem, i co piszą inni klienci. Jeśli tego nie widać, pisze do następnej firmy z listy. Dotyczy to przeprowadzek mieszkań i domów, przeprowadzek biur, transportu mebli i pojedynczych rzeczy oraz wywozu rzeczy, na przykład z piwnicy albo strychu. Poniżej: co sprawdza klient, wizytówka Google bez pokazywania adresu albo z adresem bazy, strona z ceną „od” i listą tego, co jest w cenie, formularz wyceny, wycena po zdjęciach albo oględzinach, przeprowadzki biur, termin i odwołanie, uszkodzenia, zapytania, opinie, oferty za zgodą i czego nie robić.
Ten artykuł jest o tym, jak pokazać firmę w Google i na stronie. Nie piszemy tu o przepisach o przewozie i odpadach, o uprawnieniach ani o odpowiedzialności za szkody. To sprawdzaj w przepisach albo z prawnikiem.
Co klient sprawdza, zanim napisze
- Czy obsługujesz jego trasę. Miejscowości, z których bierzesz zlecenia, i czy jeździsz dalej, na przykład do innego miasta. Jeśli za dłuższą trasę doliczasz opłatę, napisz, od jakiej odległości.
- Czy masz wolny termin. Konkretny dzień, na przykład sobota albo ostatni dzień miesiąca, kiedy klient oddaje klucze do starego mieszkania.
- Co jest w cenie. Noszenie i przewóz, zabezpieczenie mebli, pakowanie, demontaż i montaż mebli, kartony i inne materiały. Klient chce wiedzieć, co robisz Ty, a co musi przygotować przed Twoim przyjazdem.
- Ile to mniej więcej kosztuje. Cena „od” za godzinę albo za zlecenie i od czego zależy: ilość rzeczy, odległość, piętra i winda, dojście od auta do drzwi, liczba osób i wielkość auta.
- Kto przyjedzie i czym. Ile osób, jakie auto i czy to Twoja ekipa.
- Opinie. Czy ktoś pisze o punktualności, ostrożności przy meblach i o tym, że cena na koniec była taka, jak w wycenie.
Każda odpowiedź, której nie ma w Google ani na stronie, to telefon w trakcie noszenia mebli albo klient, który wybiera inną firmę. Dlatego najpierw wizytówka, potem strona.
Wizytówka Google firmy przeprowadzkowej
Firma przeprowadzkowa często jedzie do klienta i nie przyjmuje go u siebie. Wtedy w wizytówce ustawiasz obszar działania, a adres ukrywasz. Profil firmy w Google jest bezpłatny. Co ustawić:
- Obszar działania zamiast adresu. Wpisz miejscowości i okolice, z których naprawdę bierzesz zlecenia. Jeśli prowadzisz firmę z domu i klienci tam nie przychodzą, adres ma być ukryty. Google może poprosić o adres przy weryfikacji, ale nie pokazuje go publicznie. Google zaleca, żeby obszar nie sięgał dalej niż około 2 godziny jazdy od Twojej bazy. Jeśli robisz też przeprowadzki do innych miast, nie wpisuj całej Polski: dalekie trasy opisz w usługach i na stronie. Szczegóły, w tym weryfikację, opisaliśmy w artykule Wizytówka Google dla firmy bez lokalu: jak ją założyć, ukryć adres i zdobyć opinie.
- Masz bazę albo biuro, do którego klienci naprawdę przychodzą? Na przykład po kartony albo żeby omówić przeprowadzkę firmy. Wtedy możesz pokazać adres i dodatkowo ustawić obszar działania. Pokazuj adres tylko wtedy, gdy pod tym adresem naprawdę obsługujesz klientów, jest tam stałe oznakowanie, na przykład szyld z nazwą, i podajesz w profilu godziny, w których ktoś tam jest. Plac, na którym tylko parkujesz auta, albo magazyn, do którego klienci nie przychodzą, to nie powód, żeby pokazywać adres.
- Kategoria główna wybrana z listy Google. Wpisz w polu kategorii słowa takie jak „przeprowadzki” albo „transport” i wybierz z listy Google tę, która opisuje to, co robisz przede wszystkim. Nie wpisuj nazw z pamięci: Google podpowiada tylko kategorie, które ma na liście, i czasem zmienia ich polskie nazwy. Jeśli osobno zajmujesz się na przykład wywozem rzeczy, a na liście jest pasująca kategoria, możesz dodać ją jako dodatkową. Nie dodawaj kategorii dla każdej pracy: pojedyncze usługi wpisz w sekcji usług.
- Usługi. W sekcji usług, jeśli Twój profil ją ma, wpisz konkretne prace słowami klienta: przeprowadzka mieszkania, przeprowadzka biura, transport mebli, pakowanie, demontaż i montaż mebli, wywóz rzeczy. Cenę „od” dodaj w polu ceny, nie w nazwie usługi, i tylko tam, gdzie jest prawdziwa.
- Godziny tylko wtedy, gdy są stałe. Według zasad Google firmy, które pracują tylko w umówionych terminach, nie powinny podawać godzin otwarcia. Jeśli tak pracujesz, godzin nie wpisuj, a na stronie napisz, w jakich godzinach odbierasz telefon i odpisujesz. Jeśli masz bazę albo biuro czynne w stałych godzinach, wpisz je. Gdy przez kilka tygodni w roku pracujesz tam dłużej, zmień na ten czas godziny stałe i zapisz sobie, kiedy je przywrócić. Godziny specjalne ustaw na pojedyncze dni, na przykład na święta.
- Prawdziwe zdjęcia z Twojej pracy. Twoje auto i jego oznakowanie, jeśli je masz, meble owinięte w koce i folię, załadowane i zabezpieczone auto, ekipa przy pracy. Rozpowszechnianie czyjegoś wizerunku co do zasady wymaga zgody tej osoby, więc ekipę pokazuj tylko za zgodą każdej osoby na zdjęciu. Zdjęcia z mieszkania klienta tylko za jego zgodą, a jego zgoda nie obejmuje domowników ani sąsiadów: ich twarzy nie pokazuj. Nie pokazuj też rzeczy osobistych, dokumentów, numeru budynku ani drzwi, ani widoku z okna, po którym łatwo poznać adres. Bez zdjęć ze stocków i bez obrazów z AI.
- Nazwa bez słów kluczowych. Taka, jakiej używasz na co dzień, na aucie i w dokumentach. Dopiski w rodzaju „[nazwa] – przeprowadzki, transport, tanio, [miasto]” łamią zasady Google.
Strona: co jest w cenie i cena „od”
Strona firmy przeprowadzkowej nie musi być duża. Wystarczy, że odpowiada na pytania z listy wyżej i daje prosty sposób, żeby poprosić o wycenę. Najważniejsze są usługi: każda z listą tego, co robisz, ile osób przyjeżdża i jakim autem, i ceną „od”.
Przykład cennika wymyślonej firmy przeprowadzkowej (zakres i kwoty w nawiasach wpisujesz swoje):
| Usługa | Co jest w cenie | Cena |
|---|---|---|
| Przeprowadzka mieszkania | w cenie: [liczba] osoby i auto [wielkość], zabezpieczenie mebli kocami i folią, wynoszenie, załadunek, przewóz, rozładunek i wnoszenie na miejscu, dojazd do [liczba] km od [miejscowość] | cena: od [kwota] zł za godzinę, minimum [liczba] godziny, albo stała cena za całe zlecenie po wycenie |
| Transport mebli i pojedynczych rzeczy | w cenie: [liczba] osoby i auto, wyniesienie i wniesienie do [piętro] piętra albo z windą, przewóz w [obszar] | cena: od [kwota] zł za kurs |
| Przeprowadzka biura | w cenie: zakres ustalony po oględzinach, termin po godzinach pracy albo w weekend, jeśli tak pracujesz | cena: wycena po oględzinach |
| Wywóz rzeczy | w cenie: wyniesienie i wywóz rzeczy z [piwnicy, strychu, mieszkania] | cena: od [kwota] zł, dokładna cena po zdjęciach |
| Dodatki | do wyboru: pakowanie, kartony i materiały, demontaż i montaż mebli, wnoszenie bez windy powyżej [piętro] piętra, dłuższe dojście od auta do drzwi | cena: od [kwota] zł za [godzinę, karton, mebel albo piętro] |
Pod tabelą w tym przykładzie: „Podane ceny minimalne dotyczą [liczba] osób z autem [wielkość] w obrębie [miejscowość]. Cena rośnie przy większej ilości rzeczy, dłuższej trasie, wnoszeniu bez windy i każdej dodatkowej osobie. Dokładną cenę albo stawkę podajemy przed potwierdzeniem terminu”. Jeśli liczysz za godzinę, napisz też, od kiedy liczysz czas: od przyjazdu pod pierwszy adres czy od wyjazdu z bazy, i czy dojazd jest w cenie. Cena „od” musi być ceną, za którą naprawdę da się zamówić daną usługę. Jak napisać ją uczciwie i co zrobić z obawą, że zobaczy ją konkurencja, opisaliśmy w artykule Ceny na stronie firmy usługowej: pokazywać je czy nie?
Cennik pisz jako tekst na stronie, nie jako obrazek: osoba korzystająca z czytnika ekranu może nie przeczytać tekstu z obrazka.
Napisz też, czego nie ma w cenie
Jedno zdanie o tym, co kosztuje dodatkowo, oszczędza dyskusji po rozładunku. Na przykład:
- pakowanie drobnych rzeczy do kartonów, jeśli klient pakuje je sam,
- demontaż i montaż mebli, jeśli nie ma go w zleceniu,
- kartony, taśma i folia, jeśli ich nie dostarczasz w cenie,
- bardzo ciężkie rzeczy, na przykład pianino albo sejf, jeśli wyceniasz je osobno albo ich nie przewozisz,
- wnoszenie bez windy powyżej [piętro] piętra,
- czekanie na klucze albo na windę dłużej niż [liczba] minut.
Każdą dopłatę napisz na stronie i w potwierdzeniu zlecenia, a nie dopiero na miejscu.
Krótki formularz wyceny
Do pierwszej wyceny nie potrzebujesz pełnych adresów. Formularz niech pyta tylko o to:
- rodzaj zlecenia: przeprowadzka mieszkania, domu albo biura, pojedyncze meble, wywóz rzeczy (lista plus „inne”),
- skąd i dokąd: miejscowość albo kod pocztowy, osobno dla obu adresów; pełne adresy klient poda, gdy umówicie oględziny albo potwierdzicie termin,
- piętro i winda przy obu adresach (jest winda, nie ma windy, „nie wiem”),
- wielkość mieszkania albo liczba pokoi,
- lista dużych rzeczy: szafy, łóżka, kanapa, pralka, lodówka, pianino,
- co jeszcze klient chce zamówić: pakowanie, kartony, demontaż i montaż mebli,
- preferowany termin i czy można go przesunąć,
- zdjęcia albo krótki film, nieobowiązkowo; przy tym polu dopisz, żeby na zdjęciach i filmie nie było dokumentów ani osób,
- kontakt.
Nie pytaj w pierwszym kroku o numer mieszkania ani kody do drzwi. Zaraz po wysłaniu klient powinien zobaczyć potwierdzenie, że zapytanie dotarło, i kiedy mniej więcej odpowiesz. Co jeszcze powinna mieć strona, opisaliśmy w artykule Strona internetowa firmy: co musi mieć, żeby klienci wysyłali zapytania.
Wycena po zdjęciach, filmie albo oględzinach
Przy przeprowadzce cena często zależy od tego, ile naprawdę jest rzeczy. Napisz na stronie, jak wyceniasz:
- Małe zlecenie: wycena po liście rzeczy i kilku zdjęciach.
- Mieszkanie: zdjęcia albo krótki film z każdego pokoju, piwnicy i balkonu, z otwartymi szafami, jeśli ich zawartość też jedzie. Poproś też o zdjęcie klatki schodowej, jeśli jest wąska.
- Dom albo duże mieszkanie: oględziny na miejscu. Napisz, w ile dni zwykle wysyłasz wycenę po oględzinach.
- Wycena na piśmie. Co jest w cenie, ile osób, jakie auto, cena albo stawka i dopłaty. Napisz z góry, jak liczysz cenę, jeśli na miejscu rzeczy jest dużo więcej niż na zdjęciach.
Zdjęć i filmów z mieszkania klienta używaj tylko do wyceny i zlecenia, nie pokazuj ich nikomu poza osobami, które przy nim pracują, i usuń je, gdy przestaną być potrzebne.
Przeprowadzki biur: osobna podstrona
Firma, która przenosi biuro, pyta o co innego niż osoba prywatna. Daj jej osobną podstronę:
- Po godzinach i w weekend. Jeśli przewozisz biura wieczorem, w nocy albo w weekend, napisz to, żeby firma nie musiała zamykać się w dzień roboczy.
- Wycena po oględzinach. Przy biurach cena zależy od liczby stanowisk, szaf i archiwum, sprzętu, pięter i windy przy obu adresach. Zamiast kwoty napisz „wycena po oględzinach” i w ile dni zwykle wysyłasz ofertę.
- Plan krok po kroku. Oględziny, oferta, opisanie kartonów i mebli według pomieszczeń w nowym biurze, przewóz, rozstawienie na miejscu.
- Komputery i dokumenty. Ustal, kto odłącza i podłącza sprzęt: Twoja ekipa czy osoba po stronie firmy. Napisz, jak pracujesz z dokumentami, na przykład: firma pakuje je i zamyka w opisanych kartonach, a Ty przewozisz je zamknięte.
- Budynek. Rezerwacja windy, wjazd i miejsce dla auta, zasady budynku i osoba kontaktowa po stronie firmy, przy obu adresach.
- Osobny formularz. Nazwa firmy, liczba stanowisk, skąd i dokąd (miejscowości), piętra i winda, preferowane dni i godziny, kontakt.
Termin, zmiana terminu i odwołanie
Przeprowadzka jest często związana z jednym dniem: końcem najmu, odbiorem kluczy, terminem w nowym biurze. Dlatego klient chce wiedzieć z góry, co się dzieje z terminem:
- Kiedy termin jest zarezerwowany. Po potwierdzeniu zlecenia, po podpisaniu umowy albo po wpłacie zadatku lub zaliczki. Napisz, jak to wygląda u Ciebie. Czym zadatek różni się od zaliczki, opisaliśmy w artykule Umowa z klientem na usługę: co powinna zawierać.
- Zajęte soboty i końce miesiąca. Jeśli te dni zapełniają Ci się szybciej, napisz, z jakim wyprzedzeniem warto pisać, i zaproponuj dni robocze.
- Zmiana terminu i odwołanie. Ustal z góry zasady: do kiedy klient może przełożyć albo odwołać przeprowadzkę bez opłaty i co, jeśli zrobi to później. Zapisz je jasno i uzgodnij z klientem przed potwierdzeniem terminu, a nie dopiero wtedy, gdy pierwszy raz odwoła. Napisz też, co robisz, gdy to Ty musisz przesunąć przeprowadzkę, na przykład przez awarię auta.
- Inna ekipa. Jeśli przeprowadzkę ma wykonać inna ekipa albo firma, z którą współpracujesz, uprzedź o tym klienta wcześniej i zapytaj, czy się zgadza. Jeśli się nie zgadza, zaproponuj inny termin, a jeśli ten nie pasuje, odwołanie bez kosztów dla klienta.
W umowach z konsumentami zapisy, których klient nie negocjował, a które są rażąco dla niego niekorzystne, na przykład bardzo wysokie opłaty za odwołanie, mogą zostać uznane za niedozwolone. Treść umowy pokaż prawnikowi.
Uszkodzenia i ubezpieczenie
Klient oddaje Ci meble i rzeczy z całego domu, więc pyta, co będzie, jeśli coś się uszkodzi. Odpowiedz na stronie uczciwie, bez obietnic, których nie masz na piśmie:
- Jak zabezpieczasz rzeczy. Koce, folia, narożniki, pasy w aucie, kartony na delikatne rzeczy.
- Ubezpieczenie. Napisz, co obejmuje Twoje ubezpieczenie, jeśli je masz. Jeśli nie wiesz dokładnie, co obejmuje, zapytaj ubezpieczyciela, zanim napiszesz o tym na stronie.
- Zgłaszanie uszkodzeń. Napisz, jak klient może zgłosić uszkodzenie i co wtedy robisz, na przykład oglądacie rzeczy razem przy rozładunku. Terminów zgłaszania i zasad odpowiedzialności za szkody nie wpisuj do umowy bez prawnika.
- Rzeczy cenne i dokumenty. Jeśli prosisz klienta, żeby gotówkę, biżuterię i dokumenty zabrał ze sobą, napisz to na stronie i w potwierdzeniu zlecenia.
Zapytania: szybka odpowiedź i jedna lista
Zapytania przychodzą telefonem, SMS-em, przez komunikatory, formularz i wizytówkę. Kiedy każde trafia gdzie indziej, część ginie, zwłaszcza gdy cały dzień nosisz meble i nie możesz odpisać. Pomaga jedna lista: kto pytał, skąd i dokąd, na kiedy i co mu odpisano. Jak to ustawić ręcznie albo automatycznie, opisaliśmy w artykule System zapytań dla firmy: jak szybko odpowiadać i nie tracić klientów.
- Szybka odpowiedź, nawet krótka. Klient może pisać do kilku firm naraz i często wybiera tę, która odpisze pierwsza z konkretem.
- Gotowa odpowiedź na „ile kosztuje przeprowadzka?” Z ceną „od”, pytaniami potrzebnymi do wyceny i informacją, czy termin jest wolny. Przykład:
Dzień dobry, dziękujemy za wiadomość. Termin [data] jest na dziś wolny. Przeprowadzka z [liczba] osobami i autem [wielkość] kosztuje u nas od [kwota] zł za godzinę, minimum [liczba] godziny. Żeby podać dokładną cenę, prosimy o kilka informacji: skąd i dokąd jest przeprowadzka (wystarczą miejscowości albo kody pocztowe), które to piętra i czy jest winda, jakie są duże meble i czy potrzebują Państwo pakowania albo demontażu mebli. Najłatwiej będzie, jeśli prześlą Państwo kilka zdjęć albo krótki film z pokoi. Termin rezerwujemy po potwierdzeniu zlecenia. [nazwa firmy]
- Potwierdzenie na piśmie. Data, godzina przyjazdu, adresy, zakres, ile osób i jakie auto, cena albo stawka i dopłaty, choćby SMS-em albo e-mailem. Wtedy po przeprowadzce nie ma sporu o to, co było w cenie.
Gotowe teksty na wolny i zajęty termin, „ile kosztuje?” i wycenę po oględzinach znajdziesz w artykule Jak odpisać na zapytanie klienta: wzory odpowiedzi do skopiowania.
Opinie: proś każdego klienta po przeprowadzce
Klient wpuszcza obcych ludzi do domu i oddaje im swoje rzeczy, więc tym uważniej czyta, co piszą inni. Dobry moment na prośbę to koniec rozładunku, kiedy klient widzi, że wszystko dojechało, albo dzień później.
- Kartka z kodem QR na koniec każdej przeprowadzki. Dostaje ją każdy klient, więc nikogo nie wybierasz.
- Proś każdego tak samo, nie tylko tych, o których wiesz, że byli zadowoleni. Wybieranie, kto dostaje prośbę, jest wbrew zasadom Google.
- Bez nagród. Żadnego rabatu na kolejny transport ani darmowych kartonów za opinię. Tego zabraniają zasady Google.
- Wiadomość z prośbą o opinię tylko za zgodą. Prośba SMS-em albo e-mailem może zostać uznana za marketing bezpośredni, a na taki marketing potrzebna jest wcześniejsza zgoda klienta. Zapytaj o nią przy potwierdzeniu zlecenia albo w formularzu, w osobnym, dobrowolnym polu.
- Odpowiadaj na opinie, także na krytyczne: krótko, spokojnie, bez adresów, danych klienta i opisu jego rzeczy czy mieszkania. Jeśli opinia dotyczy uszkodzenia, zaproś do kontaktu w wiadomości.
Dlaczego warto prosić wszystkich i jak to robić na co dzień, wyjaśniamy w artykule Jak firma usługowa może zdobyć więcej opinii w Google?, a gotowe wiadomości, tekst na kartkę z kodem QR i wzór zgody w artykule Prośba o opinię w Google: gotowe wzory wiadomości, zgoda i zasady. Sam kod QR do druku zrobisz za darmo w naszym generatorze kodu QR do opinii Google.
Oferty i informacje o kolejnych usługach tylko za zgodą
Klient po przeprowadzce może za jakiś czas potrzebować transportu mebli albo wywozu rzeczy z piwnicy, a firma po przeprowadzce biura może kiedyś przenosić kolejny oddział. Ale wiadomość „mamy wolne terminy na wiosnę” albo „wywieziemy rzeczy z piwnicy”, wysłana z Twojej inicjatywy, może zostać uznana za marketing bezpośredni. Na taki marketing SMS-em albo e-mailem Prawo komunikacji elektronicznej (art. 398) wymaga wcześniejszej zgody odbiorcy. Dotyczy to także wiadomości do firm, nie tylko do osób prywatnych.
- Sam numer ze zlecenia nie jest zgodą. To, że masz telefon albo e-mail klienta z zamówienia przeprowadzki, nie oznacza, że możesz wysyłać mu oferty i informacje o kolejnych usługach.
- Sam e-mail albo numer firmy ze strony albo z rejestru też nie jest zgodą. Inaczej może być tylko wtedy, gdy firma wprost napisała, że przyjmuje takie oferty.
- Zapytaj o zgodę osobno. Przy potwierdzeniu zlecenia albo w formularzu wyceny, w osobnym polu, domyślnie niezaznaczonym, osobno dla e-maila i SMS-a. Przykład treści:
Zgadzam się na otrzymywanie od [nazwa firmy] informacji o wolnych terminach i ofertach, na przykład transportu mebli albo wywozu rzeczy:
☐ e-mailem
☐ SMS-em
Zgodę mogę wycofać w każdej chwili, pisząc na [e-mail lub numer telefonu]. Brak zgody nie zmienia warunków zlecenia. Informacje o danych osobowych: [link do polityki prywatności].
- Bez zgody zostaje przypomnienie bez wiadomości. Kartka z adresem Twojej strony zostawiona po przeprowadzce, a do tego wizytówka Google, którą klient łatwo znajdzie, gdy sam zechce zamówić.
- Przypomnienie o umówionej przeprowadzce. SMS dzień przed przeprowadzką z godziną przyjazdu ekipy pomaga uniknąć czekania pod zamkniętymi drzwiami. Przy zamówieniu zapytaj, czy klient chce go dostać. Taki SMS dotyczy tylko umówionej przeprowadzki, bez ofert i promocji.
- Dane klientów, które dotyczą osób (klienci prywatni, osoby do kontaktu w firmach), to dane osobowe w rozumieniu RODO. Zbieraj tylko to, czego potrzebujesz, napisz, kto je przetwarza, po co i jak długo, i usuwaj je, gdy przestaną być potrzebne.
To podstawy, nie porada prawna. Treść zgody i informacji o danych warto pokazać prawnikowi.
Czego nie robić
- Cen, które są tylko przynętą. „Przeprowadzki od 50 zł”, kiedy za tyle nie da się zamówić żadnej przeprowadzki, a na miejscu cena okazuje się dużo wyższa. Klient poczuje się oszukany, nawet jeśli dopłata była uczciwa.
- Dopłat, o których klient dowiaduje się na miejscu. Piętra bez windy, długie dojście od auta, demontaż szafy, czekanie na klucze. Jeśli bierzesz za to dopłatę, napisz ją na stronie i w potwierdzeniu zlecenia.
- Zdjęć aut i ekip ze stocków. Lśniące ciężarówki i uśmiechnięci ludzie w kombinezonach z banku zdjęć albo obrazy z AI wyglądają tak samo na stronach wielu firm. Klient porówna je z tym, co podjedzie pod jego dom.
- Haseł bez pokrycia. „Wszystko ubezpieczone” albo „pełna odpowiedzialność za Twoje rzeczy”, jeśli nie wiesz dokładnie, co obejmuje Twoja polisa i za co odpowiadasz. Zapytaj ubezpieczyciela i prawnika.
- Fałszywych opinii. Nie pisz ich samodzielnie, nie proś o nie znajomych, którzy nie byli klientami, nie kupuj ich i nie dawaj rabatu ani prezentu za opinię. To łamie zasady Google i przepisy o nieuczciwych praktykach rynkowych, a Google może takie opinie usunąć.
- Ofert bez zgody. SMS-y „mamy wolne terminy” do byłych klientów, którzy się na nie nie zgodzili, albo do numerów z innych źródeł.
- Opierania wszystkiego na samym Facebooku. Profil pomaga, ale cennik i wolne terminy giną w starych postach, a klient, który szuka w Mapach Google, widzi wizytówkę, nie Twój fanpage.
Jeśli wolisz, żebyśmy zrobili to za Ciebie
Wszystko powyżej możesz zrobić bez nas. Jeśli między przeprowadzkami nie masz na to czasu, zacznij od darmowego kroku:
- Bezpłatny mini-audyt. Wypełniasz krótki formularz. W polu „Czym zajmuje się Twoja firma?” wpisz nazwę firmy przeprowadzkowej i link do jej strony albo wizytówki Google, żebyśmy mogli je sprawdzić. Odpowiadamy w wiadomości z 2–3 rzeczami do poprawy.
- Wizytówka Google. Porządkujemy dane, kategorie, obszar działania i ukryty adres albo adres bazy, godziny, jeśli są stałe, usługi z cenami „od”, opis, zdjęcia i link do strony. Więcej: Nie widać Cię w Google.
- System opinii. Kartka z kodem QR na koniec przeprowadzki i prośba o opinię po wykonanej usłudze, według zasad Google: do wszystkich, bez nagród, tylko do klientów, którzy mogą ją otrzymać zgodnie z prawem. Więcej: Mało opinii w Google.
- Sama strona. Usługi z listą tego, co jest w cenie, ceny „od” za godzinę albo za zlecenie z informacją, od czego zależą, dopłaty napisane z góry, osobna podstrona dla biur, obszar działania i krótki formularz wyceny ze zdjęciami. Przesyłanie filmów przez formularz: zakres ustalamy przy wycenie.
- Strona + profil Google + system opinii razem, w jednym zleceniu.
- System zapytań. Zapytania ze strony i e-maila same trafiają na jedną listę, a te z telefonu i komunikatorów dopisujesz tam krótkim formularzem. Do tego automatyczna odpowiedź na wolny albo zajęty termin. Więcej: Uciekające zapytania.
Nie mamy cennika. Każdą usługę wyceniamy indywidualnie, bo zakres zależy od firmy. Wycenę dostajesz po bezpłatnym audycie, zanim cokolwiek zapłacisz.
Przed płatnością dostajesz też darmowy podgląd. Płatność 50/50: połowa na start, połowa po oddaniu i akceptacji. Domena i profil zostają na Twoim koncie: dostajemy tylko dostęp menedżera, nigdy Twoje hasło. Abonament nie jest wymagany. Jeśli chcesz, żebyśmy wprowadzali za Ciebie drobne zmiany, na przykład ceny, godziny kontaktu albo pojedyncze zdjęcia, możesz wybrać opcjonalną opiekę nad stroną. Opiekę też wyceniamy indywidualnie. Większe zmiany ustalamy przy wycenie. Wszystko ustalamy w wiadomościach.
Nie obiecujemy konkretnej liczby zapytań ani rezerwacji. To zależy od Twojej firmy, cen, opinii i konkurencji w okolicy.
Częste pytania
Jak firma przeprowadzkowa może mieć więcej klientów z Google?
Uporządkować wizytówkę Google: obszar działania zamiast adresu, kategoria wybrana z listy Google, usługi z ceną „od” i prawdziwe zdjęcia Twojego auta i ekipy, pokazywanej za zgodą osób na zdjęciach. Do tego strona z listą tego, co jest w cenie, cenami „od”, dopłatami napisanymi z góry, krótkim formularzem wyceny i opiniami, o które prosisz każdego klienta.
Czy firma przeprowadzkowa powinna podawać ceny na stronie?
Tak, jako cenę „od” za godzinę albo za zlecenie, z informacją, ile osób i jakie auto są w cenie, i od czego zależy dokładna cena: ilość rzeczy, odległość, piętra i winda, pakowanie i demontaż mebli. Dopłaty napisz z góry. Przy domach i biurach lepiej napisać, że dokładną cenę podajesz po zdjęciach, filmie albo oględzinach.
O co pytać w formularzu wyceny przeprowadzki?
O to, co jest do przewiezienia, skąd i dokąd (wystarczy miejscowość albo kod pocztowy), piętra i windę przy obu adresach, wielkość mieszkania, listę dużych rzeczy, pakowanie i demontaż mebli, termin i kontakt. Zdjęcia albo krótki film niech będą nieobowiązkowe. Pełne adresy klient poda przy oględzinach albo po potwierdzeniu terminu.
Czy firma przeprowadzkowa bez biura może mieć wizytówkę Google?
Tak. W profilu ustawiasz obszar działania, czyli miejscowości, z których bierzesz zlecenia, i ukrywasz adres. Google może poprosić o adres przy weryfikacji, ale nie pokazuje go publicznie. Adres bazy pokazuj tylko wtedy, gdy klienci naprawdę tam przychodzą, ktoś na nich czeka w godzinach podanych w profilu i jest tam stałe oznakowanie z nazwą firmy. Profil firmy w Google jest bezpłatny.
Czy mogę wysłać byłym klientom SMS z ofertą transportu albo wywozu rzeczy?
Tylko tym, którzy wcześniej się na to zgodzili. Taka wiadomość wysłana z Twojej inicjatywy może zostać uznana za marketing bezpośredni, a na taki marketing Prawo komunikacji elektronicznej (art. 398) wymaga wcześniejszej zgody odbiorcy. Sam numer z zamówienia przeprowadzki nie jest taką zgodą.
Ile kosztuje strona dla firmy przeprowadzkowej?
Nie mamy cennika. Każdą usługę wyceniamy indywidualnie, bo zakres zależy od firmy. Wycenę dostajesz po bezpłatnym audycie, zanim cokolwiek zapłacisz. Abonament nie jest wymagany.
SOLV.ING← Strona główna